Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj

Kodeks drogowy | Ustawa prawo o ruchu drogowym
Kontakt | Mapa strony
godło polski

Kodeks drogowy

Prawo o ruchu drogowym
Portal informacyjny
A A A
WORD Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego
Łukasz Łysieniowat
2017-11-19 15:33:46
Historia / Liceum Zygmunt III Waza na tronie polskim drukuj SATYSFAKCJA 45 % 88 GŁOSÓW TreśćObrazyWideoKomentarze Zygmunt III Waza na tronie polskim na podstawie monografii Henryka Wisnera „Sp...
Pokaż pytanie Dodaj odpowiedź
komornik
2017-11-19 15:16:20
-Oceń politykę wewnętrzną i zewnętrzną Zygmunta I Starego? Zygmunt I Stary urodził się w 1467 r. Był królem Polski w latach 1506-1548, dożył 81 roku życia. Przydomek „stary” zawdzięc...
Pokaż pytanie Dodaj odpowiedź
Krzysiek
2017-11-19 13:46:16
W moim samochodzie nie działa regulacja świateł pod maską, regulować można je tylko z kabiny samochodu, czy takie auto przejdzie pozytywnie badanie techniczne? ...
Gość
2017-11-18 15:38:09
w wieku 24 lat mozna jezdzic motoroweremna dowod czy nie...
Gość
2017-11-17 18:24:48
Jak mogę odebrać dowód rejestracyjny w miejscu innym niż został wydany?...

Kodeks drogowy

Ustawa prawo o ruchu drogowym
Stan prawny: listopad 2017r.
Przepisy ogólne
Ruch drogowy
Pojazdy
Bezpieczeństwo ruchu drogowego
Kontrola ruchu drogowego
Działania na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego
Kary pieniężne
Zmiany w przepisach obowiązujących oraz przepisy przejściowe i końcowe
Załącznik Kategorie zezwoleń na przejazd pojazdu nienormatywnego

Większe okno
Gość
2017-11-14 10:36:56
Odpowiedzi: 0
milosz to pizda
dołek
2017-11-14 10:37:03
Odpowiedzi: 2
marvin wozi się w fejk gucci
Odpowiedzi (2):
dołek
2017-11-14 10:38:07
tak to prawda
Gość
2017-11-14 10:39:19
milek moze tylko pomarzyc o fejk guczi
Dodaj odpowiedź
mokra cipka
2017-11-14 10:37:33
Odpowiedzi: 0
dolek to frajer i ssie fiuty codziennie rano
JEBAC BURZYŃSKA
2017-11-14 10:37:43
Odpowiedzi: 0
BURZYŃSKA KURWA
J.burzyńska
2017-11-14 10:37:46
Odpowiedzi: 0
łysy mi siada
GO HA
2017-11-14 10:39:04
Odpowiedzi: 0
Marvin wyrucham cie GO HA
mokra cipka
2017-11-14 10:39:20
Odpowiedzi: 0
twoja stara jebana kurwa wozili ja najebana po osiedlu miloszku
Gość
2017-11-14 10:40:24
Odpowiedzi: 0
jap przynajmniej mieszkam w domu
arcisz
2017-11-14 10:40:43
Odpowiedzi: 0
lysy lize mi stopki
alaho
2017-11-14 10:41:28
Odpowiedzi: 0
erka mi oblizuje kolbe
Grażynka
2017-11-14 10:42:01
Odpowiedzi: 0
Scyzor czekam na ciebie ruchamy sie ?
janina
2017-11-14 10:42:30
Odpowiedzi: 0
Mam stara nie odwiedzana cipke ktora smierdzi starym sledziem z puchy. KOCHAM POLICJE <333333
Gość
2017-11-14 10:42:57
Odpowiedzi: 0
ALEKSANDER ŁUCZYK LAT 15 TEL.334 654 776 OPIERDALA LODA FOR FREE
Stifler
2017-11-14 10:44:13
Odpowiedzi: 0
Robert Lat 15 . Opierdalam za free czasami z połykiem za dopłatom
Gość
2017-11-14 10:44:44
Odpowiedzi: 0
chuuj wam wszystkim kutasyyy w mordeee
P.KOZIOŁ
2017-11-14 10:45:10
Odpowiedzi: 0
Ruchałam sie z miłkiem pod biurkiem
ford
2017-11-14 10:45:19
Odpowiedzi: 0
damian lat 15 zajebal forda w dieslu
Gość
2017-11-14 11:22:07
Odpowiedzi: 0
gzie jest artykuł 39
Mama Aleksa Ł
2017-11-14 11:49:52
Odpowiedzi: 0
Synku kiedy będziesz w domu rada szykują na Ciebie bata i chuja
dziwka majerczyk
2017-11-14 15:55:28
Odpowiedzi: 0
konradku kiedy przyjdziesz wypenic moją oklapioche swoim dildosem przyklejonym na super glut
A.Kozioł
2017-11-14 16:00:00
Odpowiedzi: 0
uczennica Kondrat Majonez Frajerczyk ma mięciutką pizdeczke zamiast ust i jest istnie genialny w tych usługach prostytucyjnych dam wam jego numer 535 801 945 jak masz większego (a napewno masz) to lodzik gratis z kamszotem na monitor.
Gość
2017-11-15 15:50:00
Odpowiedzi: 0
Po jakim czasie mrożona wykręcić pałę 15 minutową
Adam
2017-11-15 16:46:20
Odpowiedzi: 2
Witam, Mam pytanie. Czy mogę się poruszać wózkiem widłowym na drodze wewnętrznej nie posiadając prawa jazdy ? Dodam tylko, że na drodze wewnętrznej jest strefa ruchu oraz są rozstawione znaki drogowe.
Odpowiedzi (2):
Łukasz Łysień
2017-11-19 14:28:10
Nie ale hętnie ci wyliże w ciemnym zaułku
łysień łukasz
2017-11-19 14:37:41
jestem łysień i gwałce panią burzyńską
Dodaj odpowiedź
komornik
2017-11-19 15:16:20
Odpowiedzi: 0
-Oceń politykę wewnętrzną i zewnętrzną Zygmunta I Starego? Zygmunt I Stary urodził się w 1467 r. Był królem Polski w latach 1506-1548, dożył 81 roku życia. Przydomek „stary” zawdzięcza kilku faktom, m.in.: wczesnemu postarzeniu, długiego panowania, ale również dlatego, że jego syn Zygmunt II August został już w dzieciństwie koronowany i dlatego należało odróżnić w Polsce dwóch koronowanych Zygmuntów: starego i młodego. Zbliża się rok 1506. Obecnie panujący król Aleksander Jagiellończyk umiera. Jego następcą zostaje wielki książę litewski – Zygmunt I. Między grudniową elekcją a styczniową koronacją w pierwszym dniu roku 1507 ukańcza 40 lat. Tak piękną rocznicą rozpoczął swe panowanie. Na jego korzyść w sprawowaniu władzy miało wskazywać doświadczenie, zdobyte dzięki swemu bratu Władysławowi – królowi czeskiemu i węgierskiemu, który osadził go na księstwach, głogowskim i opawskim, a następnie mianował go namiestnikiem całego Śląska. Pierwszym zarządzeniem Zygmunta I tuż po elekcji było rozesłanie swoich poborców, aby w związku ze zbliżającą się koronacją zebrali podatek okolicznościowy od miast królewskich i kościelnych oraz od Żydów. „Dobry gospodarz nie gardził żadnym groszem, zwłaszcza, że obejmował skarb pusty i zadłużony”. Ówczesną niewesołą sytuację w Polsce można krótko scharakteryzować: szerokie uprawnienia sejmowej izby poselskiej, wprowadzone w 1505 roku przez konstytucje Nihi novi; izba ta ze swej natury była nieporównanie dalsza królowi niż senat złożony z magnatów stanowiących elitę władzy. Senatorowie łącznie z biskupami byli mianowani przez monarchę. Zupełnie inaczej przedstawia się izba poselska, w której obok delegatów niższej szlachty znajdowali się ponadto przedstawiciele senatorów. Na skład tej izby król nie miał wpływu a posłowie wybrani na sejmikach reprezentowali przed tronem anonimowe masy szlacheckie. Zygmunt I politykę swoich rzędów opierał na senacie a kierunek swych działań dostosowywał do interesów magnatów, lub tylko częściowo się z nimi rozmijał. Taka nowatorska polityka rządów była zupełnie odmienna niż jego poprzedników: Kazimierza Jagiellończyka, Jana Olbrachta i wcześniej wspomnianego Aleksandra Jagiellończyka, którzy opierali się na średniej szlachcie, gdyż właśnie to prowadziło ich do zamierzonych celów politycznych. Szlachta nie mogła pogodzić się z polityką Zygmunta Starego. Pragnęła w większym stopniu uczestniczyć w rządach i zmniejszyć przewagę gospodarczą magnaterii poprzez odebranie jej przywłaszczonych Królewszczyzn, czyli, przez tzw. Egzekucję dóbr. Wszystko to moim zdaniem było poparte własnymi interesami szlachty, która nie mogła pogodzić się z częściowym odsunięciem jej od władzy. Zygmunt I Był władcą mającym złote reguły i zasady. Uważał na przykład, że jako potomek Jagiełły jest „przyrodzonym panem Królestwa”, czyli dziedzicem korony, a nie tylko wybrańcem swoich poddanych. Opowiadał się, jak większość monarchów polskich panujących wcześniej, za niezależnością Polski od cesarza rzymskiego, panującego w Rzeszy Niemieckiej oraz od papieża. Zupełnie inaczej sprawa wyglądała wewnątrz państwa. Tutaj wraz z autorytetem królewskim rywalizowała suwerenność prawa, któremu był podporządkowany również król. Uznawany jest za władcę praworządnego, uznającego autorytety norm moralnych i prawnych, a jego osoba cechowała się wyjątkowym legalizmem i skrupulatnością. I mimo takich przekonań nie mógł i nie chciał pogodzić się z przywilejami szlacheckimi i ustawami, które oceniał jako sprzeczne i jeżeli musiał się stosować do nich to uważał to za „skrępowanie złymi prawami”. Dlatego też Zygmunt I w pewnych wypadkach, gdy nie wynikały z tego zbyt poważne konsekwencje łamał prawo. Przykładem może służyć często łamane przez władcę ustawa zakazująca łączenia wysokich urzędów w jednym ręku. Czynił to, aby zapewnić sobie wierną służbę najbliższych doradców i współpracowników oraz by ich sowicie wynagrodzić i zmotywować dawał im bogate uposażenia. Uważam, że było to bezpieczne dla władcy, ponieważ taką mała grupę ludzi mógł sobie lepiej podporządkować, lecz według mnie nie zawsze było to korzystne dla państwa, którym zajmowali się ludzie „uniwersalni”, „do wszystkiego” a nie specjaliści w danych dziedzinach. Dotyczyło to szczególnie kanclerza Krzysztofa Szydłowieckiego i podkanclerzego bp Piotra Tomickiego. Król prowadził senatorski styl rządów, na co wskazuje poświęcenia wielkiej uwagi dla hierarchii stanów i grup, którą uważał za wyraz ładu społecznego. Władca sam przyczynił się do awansu stanowego pojedynczych osób i rodzin (np. nobilitacja Bonerów), nie skąpił również przywilejów dla poszczególnych miast oraz chronił poddanych wsi królewskich przed wzrostem obciążeń, a nawet w późnym okresie panowania przychylił się do projektu, aby ujednolicić dla wszystkich karę za zabójstwo. To wszystko jednak nie zmienia faktu, że swoją politykę umacniał hierarchią społeczną. Przykładem może służyć rok 1518 i słynne „sądownictwo nad chłopami”, w którym to odmówił rozpatrywania skarg chłopów przeciwko panom. Sprawa ta wymownie mówi nam o stosunku króla wobec tego typu spraw, m.in. stosunku władcy do sejmu. Posłowie szlacheccy byli dla niego izbą niższą, z którą nie godziło się zawierać porozumienia sprzecznego ze stanowiskiem senatu, albo, co gorsza wymierzonego przeciwko ludziom obdarzonym najwyższymi godnościami. Monarcha był człowiekiem przystępnym dla szlachty i rzadko jej odmawiał, przeciwnie niż chłopom, którym często odmawiał słuchania skarg. Stanisław Orzechowski w tekście ogłoszonym jako „Mowa żałobna[...] do szlachty polskiej na pogrzebie Zygmunta Jagiellończyka, króla polskiego” (oryginał w języku łacińskim) tak pisał: „Wielka jest, Panowie a bracia, sława tej łaskawości króla Zygmunta, nie wiem bodaj, czy nie największa na świecie. Chciał, by w wolnej Rzeczypospolitej obywatele mogli swobodnie głos podnosić, swobodnie wypowiadać swoje zdanie, swobodnie wreszcie wysuwać żądania, upominać się, stawiać zarzuty. [...] Postanowił w tej Rzeczypospolitej postępować z wami nie jak z niewolnikami, lecz jak z dziećmi, nie jak z poddanymi, lecz jak z towarzyszami i przyjaciółmi, z największą życzliwością, aby zarówno on słuchał swoich, jak swoi jego” Zygmunt Stary starał się być wyrozumiały i sprawiedliwy, chciał budzić w społeczeństwie uczucia szacunku i miłości, a nie strachu, lekceważenia lub pogardy. Na ogół mu się to udawało. Bywał nie tylko dostojny i poważny, lecz także żartobliwy. Szeroko powtarzano jego dowcipne odpowiedzi, na przykład mówiono, że gdy pewien dworzanin prosił go o pieniądze sławami: „Najjaśniejszy królu, między wszystkimi dworzany to się rozsławiło, żeś mi dał dziesięć tysięcy złotych” monarcha odpowiedział: „Powiadajże ty, żeś wziął, a ja będę powiadać, żem dał”. Próbował sobie w ten sposób zrównywać sobie lud. Myślę, że było to częścią jego polityki wewnętrznej. Zygmunta Starego cechowała ponadto rozwaga i przezorność, umiał dostrzegać przeciwległe wartości i trzeźwo oceniać racje, często rezygnował z doraźnych korzyści na rzecz dalszych perspektyw – był władcą myślącym przyszłościowo. Prócz wymienionych i opisanych zalet miał król rażącą wadę: był niezdecydowany, przeważnie namyślał się długo przed podjęciem decyzji, a czasem nie mógł się samodzielnie na nią zdobyć.(O tych wszystkich cechach charakteru wspominam nie bez powodu. Im lepiej poznamy charakter Zygmunta Starego, tym łatwiej zrozumiemy jego rządy, jego politykę i jego działania).Cechy potęgowały się z biegiem lat, w pewnych sytuacjach odsłaniały słabości władcy. Kiedy w 1524 r. Ziemie południowo-wschodnie Polski zostały spustoszone przez najazdy Turków i Tatarów, król idąc za głosem senatorów i posłów nie zebrał pospolitego ruszenia ani też nie zdołał w porę uzyskać od szlachty pieniędzy na wojsko. Osiągnięcia Zygmunta Starego w polityce wewnętrznej dotykały głownie skarb skarbowych i wojskowych. Monarcha zwiększył dochody z dóbr królewskich wykupując wiele zastawionych majątków i zawierając nowe umowy dzierżawcze na korzystnych dla skarbu warunkach. Co ważne Zygmunt I potrafił prawie, co roku skłonić sejm do uchwalenia podatku nadzwyczajnego, który stanowił podstawę utrzymania „obrony potocznej” na kresach południowo-wschodnich (wybitnie czułych na ataki Mołdawian i Tatarów). Byli to żołnierze zawodowi, przeważnie w liczbie około 2 000 jazdy i kilkuset piechoty, co jak na tamte czasy stanowiło pokaźną defensywę. Za zgodą izby poselskiej na podatki król wielokrotnie płacił ustępstwami w sprawach, które w danej chwili uważał za drugorzędne, i w ten sposób szlachta otrzymała dawne przywileje, odbijające się niekorzystnie na położeniu niższych stanów. Co tyczy się sejmu, to Zygmunt Stary nie zrealizował większości swojego programu reform skarbowo-wojskowych (najbardziej radykalny dotykał zamiany obowiązku pospolitego ruszenia na podatek). Władca swoje żądania wobec sejmu stawiał w jasnym świetle i zawsze liczył na ich przyjęcie. Nie miał skłonności do gry politycznej, ale słowo kompromis nie było mu obce. Mimo to nie umiał zmusić szlachty w najważniejszych momentach do pospolitego ruszenia i pod jej naciskiem dawał jej następne przywileje. Działo się tak w wojnie z Krzyżakami (1519-1521) i w roku 1537 pod Lwowem, gdzie doszło do pierwszego polskiego rokoszu, pogardliwie nazwanego przez magnatów „wojną kokoszową”. Zygmunt Stary chciał wzmocnienia władzy królewskiej i aby masy szlacheckie, które uznawał za niedojrzałe do współrządzenia państwem i który był przeciwnikiem wzmocnienia sejmu już w 1522 ubolewał: „Wydawało nam się zawsze najzgubniejszym, że senatorowie nasi spierając się między sobą i bacząc na swoje sprawy prywatne, powodują stały wzrost autorytetu szlachty w prowadzeniu spraw Rzeczypospolitej”. Trzeba jednak przyznać, że monarcha wbrew swej woli, przyczynił się swoją polityką do wzmocnienia izby poselskiej i osłabienia własnej pozycji, co można uznać za niewesołe w kontekście przyszłości Polski. Król był człowiekiem pobożnym, ale oddzielał sprawy polityczne od religii, bo przecież w osobie papieża musiał widzieć przede wszystkim monarchę, a w polskich biskupach – senatorów. Do reformacji odniósł się negatywnie i wydawał liczne edykty przeciw luteranom, które jednak nie były realizowane i w Polsce (co tyczy religii) panowała tolerancja, która nie naruszyła pokoju wewnętrznego stanowiącego dla króla wartość nadrzędną. W 1525 roku wybucha w Gdańsku powstanie protestanckie, które zostaje jednak silnie stłumione przez władze. W polityce zewnętrznej wobec protestantów i Turków zawsze kierował się interesami państwa a nie względami wyznaniowymi. Prowadził dosyć bezpieczną politykę, racjonalną i realistyczną, unikał walki z wieloma wrogami naraz a wybierał zawsze rozwiązania korzystne, lecz nigdy ryzykowne. Tak właśnie została załatwiona sprawa dwóch kolejnych lennych. Polska wygrała wojnę z Krzyżakami, lecz wobec niepomyślnej sytuacji międzynarodowej przyjęto rozwiązanie kompromisowe. Państwo niemieckie w Prusach nie zostało zniszczone, ale przekształcone w świeckie księstwo luterańskie, związane z Polską znacznie silniej niż poprzednio Zakon. Traktat ten, zawarty w 1525 r. W Krakowie i potwierdzony słynnym hołdem księcia Albrechta, przecinał związki państwa pruskiego z cesarzem i papieżem. Należy podkreślić, że był to pierwszy w Europie układ między królem katolickim a księciem protestanckim. Drugim lennem było Mazowsze: gdy w 1526 roku wraz z odejściem Janusza III wygasa mazowiecka linia Piastów, księstwo zostało wcielone do Korony wbrew tendencjom do podtrzymania jego odrębności. Polska prócz wojny pruskiej za panowania Zygmunta Starego toczyła również wojny z Tatarami i Mołdawią, broniąc skutecznie swych terytoriów. Należy również wspomnieć o udziale wojsk polskich w wojnach Litwy z Moskwą zakończonych niekorzystnie dla Wielkiego Księstwa Litewskiego. Wtedy to w roku 1514 utracony został Smoleńsk – ważny punkt strategiczny, ale zaraz potem Polacy i Litwini zrewanżowali się odnosząc ważne zwycięstwo w bitwie pod Orszą. Monarcha mimo nacisków Habsburgów uniknął wojny z Turcją a ponadto zawarł z nią trwały pokój, co moim zdaniem jest jednym z największych sukcesów administracyjnych i politycznych Zygmunta I. Jeżeli mówimy o polityce zewnętrznej i wewnętrznej to bardzo ważne były stosunki z dworem cesarskim, z którym Zygmunt Stary dążył do równowagi politycznej a równocześnie przeciwdziałał akcjom szkodzącym Polsce. Popierał na Węgrzech przeciwnika Habsburgów Jana Zapolyę, a w 1515 roku na głośnym zjeździe z bratem Władysławem i z cesarzem Maksymilianem w Wiedniu, aprobując ustępstwa brata na rzecz rodziny cesarskiej w sprawach Czech i Węgier, doraźnie poprawił sytuację międzynarodową własnego państwa. Politykę zewnętrzną i wewnętrzną Zygmunta Starego można ocenić jako dobrą. Nie wypełnił on wszystkich swych zamierzeń, lecz był monarchą, który przywrócił Polsce równowagę wewnętrzną (m.in. ustabilizował sprawy budżetowe) i polepszył stanowisko Polski na arenie międzynarodowej. W polityce międzynarodowej kierował się bezpieczeństwem i realizmem, w polityce wewnętrznej starał się rządzić równo, nie wprowadzając równocześnie anarchii, co prowadziło do tego, że wzbudzał powszechne zaufanie wśród poddanych. Wprowadzał nowe elementy w swojej polityce: otaczał się małą liczbą współpracowników, opierał swe rządy na magnaterii. Uważam, że był władcą dobrze kierującym państwem, który ustabilizował sytuację wewnątrz Polski i wokół niej. BIBLIOGRAFIA: - „Poczet Królów i Książąt polskich” - Encyklopedia multimedialna PWN 2002 - Encyklopedia multimedialna –„Historia Świata” 2002 Przydatna praca?TakNieDodaj komentarz AUTOR kyller4 Podobne prace: 40%Polityka zagraniczna Zygmunta Starego i Jagiellonów 79%Złoty wiek w Polsce. Dlaczego został tak nazwany? (gospodarka, kultura, polityka zagraniczna i wewnętrzna) 64%Polityka zagraniczna ostatnich Jagiellonów 34%POLITYKA ZAGRANICZNA ZYGMUNTA STAREGO. GENEZE HOŁDU PRUSKIEGO. 45%Czasy Zygmunta Starego. Brak komentarzy dodaj komentarz Historia Polski Poczet władców polskich Polityka zagraniczna Zygmunta Starego i Jagiellonów drukuj SATYSFAKCJA 40 % 10 GŁOSÓW TreśćObrazyWideoKomentarze Polityka zagraniczna Zygmunta Starego i genezę Hołdu Pruskiego. Polityka zagraniczna ostatnich Jagiellonów. Na przeł. XV i XVI przedstawiciele dynastii Jagiellonów zasiadali na 4 tronach Europy : Kraków, Wilno, Praga, Buda (węg.później Budapeszt). W tym czasie władcą Polski i Litwy był Aleksander Jagiellończyk(1501 - 1506), natomiast władcą Czech i Węgier był Wł.Jagiellończyk. W tym czasie możemy mówić o bloku państw jagiellońskich w Europie środ.wsch. Z tym, że każde z tych państw miało własne problemy i własne możliwości rozwiązania ich : 1) Władysław .Jagiellończyk : - był zagrożony roszczeniami Habsburgów, - musiał się zmagać z opozycją wewn., - był zagrożony przez politykę Turcji . 2) Król Polski i książę litewski: - był zagrożony ekspansywną polityką Rosji, - na płn. Zakon Krzyżacki usiłował zrzucić warunki II pokoju toruńskiego, a nawet miasta pruskie były powoływane przez cesarza na sejm Rzeszy . Cesarzem rzymskim narodu niemieckiego był wtedy Maksymilian I Habsburg (1486 - 1519) Te wszystkie problemy odziedziczył najmłodszy z synów Kazimierza Jagiellończyka - Zygmunt zwany później Starym (1506 - 1548 ). Maksymilian usiłował stworzyć antypolską koalicję kusząc cara moskiewskiego obietnicą poparcia starań o koronę cesarską oraz podsycając nastroje niezadowolenia u mistrzów Zakonu Krzyżackiego. Rzeczywiście księstwo moskiewskie rozpoczęło wojnę z Polską. Polacy odnieśli nawet zwycięstwo w 1514 w bitwie pod Orszą, ale wcześniej utracili Smoleńsk.Wojna trwała w latach 1512-1522. Aby rozerwać to zagrożenie w 1515 Zygmunt Stary spotkał się z Wł. Jagiellończykiem i Maksymilianem w Wiedniu, gdzie zawarto układ mocą którego : - w razie wygaśnięcia dynastii. jagiellonów tron czeski i węgierski miał przypaść Habsburgom, - dzieci Wł.Jagiellończyka zawrą związki małżeńskie z wnukami Maksymiliana, - w zamian za to Maksymilian wycofał się z popierania Moskwy i Zakonu krzyzackiego. Ale w dalszym ciągu istniało przymierze między mistrzem Zak. Krzyż. - Albrechtem Hohenzollernem, a Rosją przeciw Polsce. Car przekazał nawet znaczne subsydia na uzbrojenie i wyposażenie wojska - armii krzyżackiej. Doszło do wojny 1519-21, w której Zakon poniósł klęskę. Po pewnym czasie państwo zakonne uległo sekularyzacji ( zeświecczenie - zniesienie zwierzchnictwa kościelnego ) - w pań. zakonnym przeżyła się doktryna luterańska, ostatni z mistrzów zakonu zrzucił habit, poddał się królowi polsk. , ożenił się i z Prus Krzyżackich powstało świeckie księstwo luterańskie jako lenno królów polskich. W 1525.10.IV wielki mistrz zakonu Albrecht H. złożył hołd lenny królowi polskiemu - słynny hołd pruski (Kraków).Księstwo Pruskie było lennem Polski. Księcia zobowiązano do udzielenia Polsce w razie wojny pomocy wojskowej i finansowej. Przewidywano też że w razie sporów między księciem a poddanymi (Albrecht został władcą Księstwa Pruskiego ) będą mieli oni prawo do odwoływania się do sądownictwa królewskiego w Polsce. Traktat krakowski przyniósł dalsze wzmocnienie pozycji Polski nad Bałtykiem. Tymczasem skomplikowała się sytuacja na płd.-wsch. kresach RP. W 1526 Turcy najechali na Węgry, w bitwie pod Mohaczem zginął Ludwik Jagiellończyk - syn Władysława. Korona węgierska dostała się w ręce Habsburgów, podobnie jak korona czeska. Natomiast same Węgry w wyniku dalszych najazdów tureckich uległy podziałowi na: - zach. część, gdzie władali Habsburgowie, - środ. gdzie władali Turcy, - wsch. gdzie powstało księstwo Siedmiogrodu jako lenno tureckie. Stosunki pols. - tureckie uregulował traktat z 1530, gdzie oba państwa zawarły porozumienie o nienaruszaniu własnych granic. Przydatna praca?TakNieDodaj komentarz Podobne prace: 64%Polityka zagraniczna ostatnich Jagiellonów 64%Polityka zagraniczna Jagiellonów 72%Blaski i cienie panowania Jagiellonów 67%Polityka zagraniczna ostatnich Jagiellonów 34%POLITYKA ZAGRANICZNA ZYGMUNTA STAREGO. GENEZE HOŁDU PRUSKIEGO. Brak komentarzy Dodaj komentarz Złoty wiek w Polsce. Dlaczego został tak nazwany? (gospodarka, kultura, polityka zagraniczna i wewnętrzna) drukuj SATYSFAKCJA 79 % 201 GŁOSÓW TreśćObrazyWideoKomentarze Dlaczego wiek XVI w Polsce nazywamy złotym wiekiem? - gospodarka, polityka, kultura. Wiek XVI przypada na panowanie Zygmunta I Starego i Zygmunta II Augusta. Stulecie to w Polsce nazwane zostało złotym wiekiem z wielu powodów. Kraj zajmował wówczas bardzo dużą powierzchnię liczącą ponad 990 tys. km2 i był największy w całej Europie Środkowej. W Polsce żyło ok. 11 milionów ludzi. Polska była wtedy potęgą ekonomiczną, polityczną i kulturalną Byliśmy głównym dostawcą zboża ze względu na folwarki pańszczyźniane, dzięki którym zyskaliśmy miano spichrza Europy. W 1618 roku w Polsce sprzedano 250 tysięcy ton zboża. Polska dostarczała też drewno, bydło rzeźne i wiele innych produktów rolnych do zachodniej Europy. Istniało wtedy bowiem wielkie zapotrzebowanie na te produkty ze względu na fakt, iż wszystkie kraje postawiły na sprowadzanie wielu towarów z Ameryki. Transport towarów i produktów odbywał się Wisłą, przez Gdańsk, a dostarczały je (jak już wspomniałem) rozrastające się folwarki pańszczyźniane. Rosło w siłę także rzemiosło i handel. Duże miasta się rozwijały i zakładano nowe. Rozwojowi gospodarki zwykle towarzyszy rozwój kulturalny. Tak było i tym razem. Polacy osiągnęli w nauce i sztuce poziom, którym dorównywali innym szanowanym umysłom Europy. Obok pisarzy politycznych Andrzeja Frycza Modrzewskiego i Piotra Skargi stali poeci ? Mikołaj Rej (jako pierwszy zaczął pisać po polsku), Jan Kochanowski (Ojciec polskiej poezji), Jan Dantyszek (poeta dworski). Jan Długosz był wybitnym historykiem średniowiecza. Jednak najwybitniejszym człowiekiem złotego wieku w Polsce był Mikołaj Kopernik. Był autorem teorii heliocentrycznej i znakomitym astronomem. Warty wspomnienia jest też Stańczyk, nadworny błazen Zygmunta Starego, który miał na niego pozytywny wpływ. Obok literatury rozwinęła się muzyka. Wielkim jej miłośnikiem był Zygmunt Stary. Najwybitniejszym kompozytorem był Mikołaj Gomółka, twórca melodii do Psalmów Kochanowskiego. Rozwinęła się też kultura budownictwa. Niektóre budowle przybrały nowy charakter jak na przykład Zamek na Wawelu w Krakowie. Przebudowano go na wspaniałą renesansową siedzibę, dobudowano Kaplicę Zygmuntowską i krużganki arkadowe. W innych miastach też przerabiano barokowe budowle, żeby przybrały renesansowy styl. W Kazimierzu Dolnym, Zamościu i innych miastach stawiano attyki. Te i mnóstwo innych zmian na dworze królewskim zawdzięczano królowej Bonie Sforzy. Pochodziła ona z Włoch, a jej zmiany dokonywane w Polsce przyciągały innych Włochów. Przyjeżdżali oni do Polski głównie w celu studiowania. Warto wspomnieć, że Akademia Krakowska była najbardziej znaną i jedną z najlepszych w Europie uczelnią katolicką. Poziom nauczania takich przedmiotów jak: matematyka, astronomia czy geografia był bardzo wysoki. Dzięki kontrreformacji zakładano wiele szkół parafialnych i seminariów duchownych. Rozwojowi szkolnictwa zawdzięcza się wzrost poziomu wykształcenia szlachty i mieszczan. Wraz z rozwojem szkolnictwa rozwijało się drukarstwo. Wynalezienie druku miało ogromny wpływ na rozpowszechnianie się kultury, powstawały drukarnie i firmy wydawnicze. Mimo, iż nakłady nie przekraczały 1000 egzemplarzy, książki docierały do szerokich kręgów społecznych. Wydawano twórczość wybitnych poetów, wydrukowano dzieło Mikołaja Kopernika ?O obrotach sfer niebieskich?. Rozwinęła się również moda i kuchnia Polska (znowu za sprawą Bony Sforzy). Kobiety zaczęły nosić obcisłe, jedwabne suknie z podkreślonym dekoltem i bogato zdobiły je klejnotami i haftami. Na polskie stoły trafiło wiele włoskich warzyw takich jak: por, seler, kalafior, rzodkiew i wiele innych, zwanych włoszczyzną. Zaczęto też zwracać większą uwagę na kulturę i zachowanie przy stole. Polska zyskała znaczenie także z powodu wielkiej tolerancji religijnej, która była obecna głównie w Rzeczpospolitej. Do naszego kraju emigrowali żydzi, prawosławni, unici i protestanci. Dzięki Konfederacji Warszawskiej mieli zapewniony spokój i poszanowanie ich wiary w Polsce. W dobie złotego wieku polityka również stanęła na bardzo wysokim poziomie. Wielkim plusem w polityce Polski było ostateczne rozwiązanie problemu Krzyżaków. Krzyżacy zawsze dążyli do odzyskania ziem, które utracili poprzez liczne konflikty zbrojne. W latach 1519-1521 doszło do ostatniej wojny Zakonu z Polską. Mimo dużego wsparcia dla Zakonu Krzyżackiego ze strony Niemiec Polska odnosiła duże sukcesy. Po pewnym czasie Polska musiała zaprzestać wojny z powodu braku pieniędzy. Na szczęście w tym samym czasie w Rzeszy wybuchła reformacja, co spowodowało, że Niemcy przestali pomagać Krzyżakom. Wojna zakończyła się podpisaniem traktatu pokojowego w 1525 roku. Na rynku w Krakowie Albrecht Hohenzollern złożył hołd lenny Zygmuntowi Staremu. Zobowiązał się wtedy do pomocy finansowej i militarnej Polsce. Księstwo pruskie stało się lennem polskim. Pozycja naszego kraju nad Bałtykiem została umocniona. Kolejnym ważnym czynnikiem politycznym, który pozytywnie wpłynął na znaczenie Polski w Europie była Unia Lubelska zawarta w 1569 roku. Pomimo, że była ona tylko odnowieniem unii z Litwą i zmiany jej charakteru z personalnej na realną to bardzo poprawiła stosunki między Polską a Litwą. W jej wyniku powstało państwo zwane Rzeczpospolitą Korony Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Przyjęliśmy wspólną walutę i politykę zagraniczną oraz obronną. Cała Rzeczpospolita posiadała od tej pory jednego władcę. W międzyczasie w latach 1557-1570 doszło do sporu o tereny Zakonu Kawalerów Mieczowych. Polska, Szwecją, Rosja i Dania starały pozyskać te tereny dla siebie. Żeby bogactwa Zakonu nie zostały zdewastowane Gotard Kettler musiał podjąć decyzję komu się podporządkować. W 1561r. doszło do porozumienia zawartego pomiędzy Kettlerem, a Zygmuntem Augustem. Inflanty zostały podzielone na dwie części. Pierwsza część Kurlandia i Semigalia została księstwem Kettlera, lecz stała się lennem Polski. Pozostała zaś część Inflant została wspólną prowincją Rzeczpospolitej. Wiek XVI był bez wątpienia złotym wiekiem dla Polski. Zajmowała naprawdę tłustą połać ziemi. Rozwój polityczny, gospodarczy i kulturalny sprawił, że Rzeczpospolita odgrywała bardzo ważną rolę na planie międzynarodowym. Stała się pośrednikiem kulturalnym między zachodem a wschodem Europy. Podniósł się poziom architektury, edukacji, rozwijały się sztuki piękne. W tym okresie zyskała ogromną władzę i bogactwa. Język polski zaczął być używany przez wielu poetów, bo w końcu "Polacy nie gęsi, też swój język mają". Kuba Jurec Epuls Qbo_Sama GG 4837785 Załączniki: historia.doc Przydatna praca?TakNieDodaj komentarz AUTOR Qbo_Sama Komentarze (8) Dodaj komentarz 9.10.2011 (17:23) praca przydatna dzięki za wypracowanie 28.9.2011 (15:52) jestem z piątej klasy a bardzo się przydało dostałem 6 wielkie dzięki za wypracowanie 28.9.2011 (15:42) dzięki za pomoc bardzo mi się przydało DOŁADUJ KOMENTARZE Historia Polski Złoty wiek w Polsce Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu - zgłoś naruszenie -- Regulamin i Politka prywatności Reklama Kontakt Produkowane od 1997
Łukasz Łysieniowaty
2017-11-19 15:33:46
Odpowiedzi: 0
Historia / Liceum Zygmunt III Waza na tronie polskim drukuj SATYSFAKCJA 45 % 88 GŁOSÓW TreśćObrazyWideoKomentarze Zygmunt III Waza na tronie polskim na podstawie monografii Henryka Wisnera „Sporne jest niemal wszystko. Życie osobiste Zygmunta Wazy i sposób sprawowania przez niego rządów. Polityka zagraniczna i wewnętrzna. Cele, jakie przed sobą stawiał, środki, jakimi chciał je osiągnąć, efekty, jakie osiągnął. Nielicznych apologetów i daleko liczniejszych przeciwników łączy przecież przekonanie o przemożnej potędze królewskiej, o jego możności przesądzania biegu wydarzeń. Gdy pierwsi sławią Zygmunta III, że naród przywiódł na łono Kościoła rzymskokatolickiego, drudzy oskarżają, iż nie dokonał naprawy państwa (...) Kiedy jedni dowodzą, że to obywatele nie dorośli do władzy, dla innych król nie był godny narodu, który go królem uczynił. Prezentowana praca nie ukazuje myśli i marzeń Zygmunta III (...) Winna zestawić zdarzenia. Przedstawić władzę Rzeczypospolitej, króla Polski i wielkiego księcia Litwy, poprzez podejmowane działania, ich skutki i prawdopodobne, co nie musi znaczyć: prawdziwe przyczyny.” Na polskim tronie 12 grudnia 1586 r. po śmierci Stefana Batorego Rzeczpospolita stanęła przed poważnym problemem, a mianowicie przed trzecim, w przeciągu zaledwie 15 lat, bezkrólewiem. Prymas Stanisław Karnkowski zwołał na dzień 2 lutego 1587 r. do Warszawy sejm konwokacyjny, który miał przygotować elekcję. Jednak zgromadzeni w Grodnie panowie litewscy odmówili przystąpienia do obrad, tłumaczyli, iż decyzja prymasa została podjęta bez ich wiedzy i zgody: „aby takowej władzy do Wielkiego Księstwa Litewskiego nie pretendował, które żeśmy niepodlegli”. Podczas Zjazdu Głównego Wielkiego Księstwa Litewskiego wysunięto dwóch kandydatów na tron: cara Fiodora Iwanowicza oraz arcyksięcia Maksymiliana. Bojarzy litewscy uzależnili swój udział w elekcji od wyrzeczenia się pretensji Polaków do władzy w Inflantach, odbywania sejmów na przemian w Polsce i Litwie oraz rezydowania króla co trzeci rok w Wielkim Księstwie Litewskim. Sejm koronny wystawił na kandydatów trzy osoby: szwedzkiego królewicza Zygmunta, arcyksięcia Maksymiliana oraz mało popularnego księcia Parmy – Aleksandra Farnese. Do elekcji doszło 19 sierpnia 1587 r. uczestniczyła w niej jednak tylko mała część szlachty koronnej i pod znacznym naciskiem Zamojskiego obrała ona królem Zygmunta Wazę. Pozostała część szlachty wybrała arcyksięcia Maksymiliana, natomiast Litwini w ogóle nie wzięli udziału w elekcji i odmówili uznania obu tych kandydatów. Ostatecznie na tronie polskim zasiadł Zygmunt III Waza. U Zygmunta dominowała fascynacja nieznanym, momentami lęk przed samodzielnością oraz świadomość, że zanim został królem Polski, był dziedzicem tronu szwedzkiego. Świadectwem dbałości o przyszłe losy narodu są tzw. statuty kalmarskie podpisane 20 maja 1587 r. Miały one regulować stosunki między Szwecją, a Polską. Z dniem 7 października w kościele oliwskim królewicz zaprzysiągł warunki przyjęte przez posłów na polu elekcyjnym. 27 grudnia 1587 r. Zygmunt Waza został oficjalnie koronowany na króla Polski. Aktu tego dokonał arcybiskup gnieźnieński – Stanisław Karnkowski. W przeciągu zaledwie dwóch kolejnych miesięcy załagodzone zostały konfliky między Polską, a Litwą dotyczące podległości Inflant. Ostatecznie teren ten zostały podzielony między Koronę i Litwę. Po sejmie pacyfikacyjnym okres walk o koronę i władzę na tronie zakończył się ostatecznie. Pierwszym władcą, który uznał Zygmunta jako króla polskiego był sułtan Murad III – władca turecki. Papież Sykstus V – stronnik arcyksięcia Maksymiliana zwlekał z uznaniem elekcji Zygmunta. Stronnicy Maksymiliana proponowali władcy ustąpienie z tronu. W 1588 r. dyplomaci cesarscy zwrócili się do Jana III, aby ten nakłonił syna do powrotu do Szwecji. W razie odmowy grożono utratą możliwości dziedziczenia tronu szwedzkiego. Jan III wzywał kilkakrotnie swojego syna do powrotu, przestrzegał, że jeśli Zygmunta nie będzie w Szwecji podczas jego śmierci, to utraci prawo do dziedziczenia tronu. Latem 1588 r. Jan III zaproponował zjazd w Rewlu, gdzie pod pretekstem omówienia wspólnego wystąpienia przeciw Moskwie, dyskutował z synem na temat dziedziczenia tronu szwedzkiego. Jan ostatecznie zrezygnował z wywierania nacisku na syna, jednak niezdecydowanie i niepewność króla spowodował wiele napięć, konfliktów i nieporozumień, które ogarnęły całą polską szlachtę. 3 maja 1592 r. odbył się ślub per procuram (przez zastępcę) Zygmunta Wazy i jego wybranki Anny, córki Karola – władcy Styrii, w zastępstwie króla wystąpił Albrycht Radziwiłł. Wobec Szwecji Jan III zmarł 24 listopada 1592 r. Zygmunt otrzymał wiadomość na początku stycznia 1593 r. i przyjął tytuł króla Szwedów, Gotów i Wandalów. W celu zyskania zgody na wyjazd Zygmunt zwołał sejm. Na obradach od 4 maja do 16 czerwca 1593 r. posłowie zgodzili się na podróż królewską i przeznaczyli na ten cel 200000 zł, po 100000 zł od Korony i od Litwy, aby wystąpienie to było godne władcy Rzeczpospolitej. Król wyruszył z Warszawy w sierpniu 1593 r., a na morze wypłynął dopiero 16 września. Z floty 57 statków które wyruszyły z Polski, do Sztokholmu przypłynęło zaledwie 33, było to skutkiem wielu sztormów i niesprzyjających warunków pogodowych. Jednak radosne przywitanie Zygmunta zdawało się rekompensować trudną podróż. Koronacja miała odbyć się 23 stycznia 1594 r. w Uppsali, jednak z powodu opieszałości zarówno Zygmunta Wazy jak i poddanych odbyła się ona dopiero 19 lutego. Zygmunt musiał przed koronacją podpisać tzw. Zaręczenie królewskie, czyli gwarancję zachowania przywilejów mieszkańców, powierzenia władzy na czas swojej nieobecności radzie regencyjnej oraz przyznania nadrzędnego miejsca religii luterańskiej. Mimo wszystko niechęć do katolickiego króla przebywającego na obczyźnie rosła nieustannie, a pretensje księcia Karola na pewno nie pomagały w rozwiązaniu tego problemu. Zygmunt alarmowany, przez ludzi sobie wiernych oraz przeciwników księcia Karola, o rosnącym napięciu, poprosił sejm o wyrażenie zgody na wyjazd. Do ostatecznego starcia z księciem doszło 25 września 1598 r. pod StŻngebro, które przyniosło jednak królowi klęskę. Przesądziła o tym zdrada otaczających go Szwedów. 29 września w Linkping Zygmunt podpisał porozumienie. Jednak nie wywiązał się z jego warunków i zwołany w początku roku 1599 riksdag (sejm szwedzki) mimo, że potwierdził swe posłuszeństwo Zygmuntowi, zażądał zwołania w przeciągu 4 miesięcy kolejnego zjazdu. Gdy król milczał i przygotowywał się do zbrojnego odebrania władzy, pozbawiono go korony (24 lipiec 1599 r.) i ofiarowano ją synowi królewskiemu – Władysławowi, pod warunkiem osobistego stawienia się w Szwecji w przeciągu 6 miesięcy. Wobec odmowy tron ofiarowano przyrodniemu bratu króla, księciu Janowi. Gdy i ten nie przyjął propozycji, koronę zaproponowano księciu Karolowi, późniejszemu Karolowi IX. 12 marca 1600 r. Zygmunt dokonał inkorporacji Estonii. Jednak uczynił to już po detronizacji, dał zatem Polsce coś, czego już nie posiadał. Spowodował tym samym przekształcenie sporu rodu Wazów i wewnętrznego sporu szwedzkiego w otwartą wojnę między dwoma wrogimi państwami, która zakończyła się dopiero w 1611 r. Podczas trwania konfliktu umarł Karol IX, a jego miejsce zajął Gustaw II Adolf. W roku 1611 doszło do wybuchu wojny między Szwecją, a Danią, która zakończyła się w 1613 r. sukcesem Duńczyków. Szwecja mimo ogromnego odszkodowania płaconego Danii, szybko zaczęła odzyskiwać siły. Wzmocnieniu uległo zarówno wojsko jak i władza. Ważnym wydarzeniem było zawarcie w lutym 1617 r. w Stołbowie rozejmu z państwem moskiewskim. Nieuwaga i brak jakiejkolwiek reakcji z polskiej strony pozwoliła Szwedom na wznowienie działań wojennych. Następstwem tego było podpisanie, bardzo korzystnego dla strony szwedzkiej, dwuletniego rozejmu, miało to miejsce w 1618 r. Przez kolejne lata król zajmował się sprawą Śląska, nastąpiło pogorszenie stosunków Polski z Siedmiogrodem i Turcją. Gustaw Adolf odmówił przedłużenia rozejmu i latem 1621 r. podjął nowe działania zbrojne. Szwedzi zdobyli Rygę i Mitawę, jednak już wiosną 1622 r. wojska pod dowództwem Krzysztofa Radziwiłła zdołały odzyskać Mitawę. Najbliższe lata pokazać miały, że Zygmunt nie zrezygnuje z walki o odzyskanie tronu szwedzkiego. W roku 1621 król powierzył Jakubowi Murray zadanie budowy floty. Początkowo prace nad rozbudową floty były przeprowadzane w stoczni gdańskiej, a z rokiem 1623 przeniesione do Pucka. 20 kwietnia 1623 r. Zygmunt III zawarł układ z kuzynem króla Anglii Robertem Stuartem w sprawie zaciągu 8-10 tys. ludzi. W 1624 r. podjęto rozmowy z królem Danii – Christianem IV. Namawiano go aby zgodził się na przepuszczenie polskich okrętów wiozących wojsko i sprzęt oraz o zatrzymywanie statków szwedzkich i o ochronę Gdańska. Polacy obiecywali w zamian rezygnację z pretensji do władztwa na Bałtyku, co jednak zostało uznane przez Christiana jako darowanie tego, czego się nie posiada. Polacy podjęli również rozmowy z królem Hiszpanii Filipem IV oraz z Michaelem Adolfem Atheimem – dowódcą zaciężnych wojsk niemieckich. Jednocześnie wśród polskich obywateli narastało przekonanie, że król powinien czynić starania o odzyskanie dziedzicznego tronu własnymi środkami, bez udziału Rzeczpospolitej. Jak pisał Krzysztof Zbaraski: „Recuperatio (odzyskanie) Szwecji to jest własna królewska rzecz, której on nie stracił dla nas ani przez nas”. Obrady sejmu rozpoczęte 11 lutego 1624 r. nie przyniosły żadnych efektów. Dotychczasowy zwolennik wojny Krzysztof Radziwiłł, stwierdził, że Rzeczpospolita nie jest zdolna do podjęcia wojny. 23 lutego przedstawił projekt deputacji sejmowej, zyskał wielką aprobatę i przekreślił w ten sposób zamierzenia króla. Zygmunt ponowił próbę rok później i zdawało się, że tym razem z powodzeniem. Jednak przybycie na obrady samego Radziwiłła spowodowało kolejną porażkę władcy. Tymczasem po upływie terminu rozejmu działania wojenne podjął Gustaw II Adolf. W lipcu 1625 r. oddziały szwedzkie ruszyły w głąb Rzeczpospolitej, zdobyły Kokenhauzen, Birże, Bowsk i Mitawę, po czym przeszły do obrony. Odwet polski rozpoczął się dopiero w końcówce 1626 r. Od 29 września do 1 października doszło do bitwy pod Gniewem, która zakończyła się przegraną wojsk polskich. Działania wojenne toczyły się przez kolejne trzy lata. Spór ten przestał być tylko wewnętrznym sporem Wazów, czy nawet sporem Szwecji i Rzeczpospolitej, a przerodził się w spór obiegający całą Europę, zarówno państwa biorące udział w konflikcie nazywanym wojną trzydziestoletnią jak i państwa obserwujący tylko jego przebieg. Rzeczpospolita z racji powiązań władców, tradycji oraz rozsądku znalazła się w obozie habsburskim, który można nazwać katolickim, natomiast Szwecja znalazła się w obozie protestanckim (antyhabsburskim). Jednak Polacy, niechętnie angażujący się w walkę, podpisali w 1629 r. sześcioletni rozejm ze Szwecją. Jego warunki, a raczej pominięcie kwestii praw do korony szwedzkiej oznaczały dla Zygmunta Wazy utratę nadziei na osiągnięcie celu. Utrata korony szwedzkiej przez Zygmunta Wazę zarysowała możliwość sojuszu Rzeczpospolitej z Moskwą, lub Szwecji z Moskwą. Obydwie te możliwości nie były jednak przychylne dla Danii. Zarazem dla Zygmunta III postawa Duńczyków była o tyle ważna, że panowali oni nad Sundem i mogli kontrolować przepływ okrętów i handel bałtycki oraz byli w stanie zrównoważyć morską potęgę Szwecji. Nie zmienione zostały stosunki z Habsburgami. Traktat zawarty w 1589 r. został odnowiony w roku 1613, po wstąpieniu na tron carski Macieja I. Zygmunt Waza wiążąc się z cesarstwem zapewnił bezpieczeństwo granicom, ale nie zyskał pomocy w walce o tron, ponieważ Habsburgowie nie chcieli doprowadzić ani do sojuszu Rzeczpospolitej ze Szwecją ani z Moskwą. W stosunkach ze Stolicą Apostolską dominowały dwie kwestie: u schyłku XVI w. sprawa antytureckiej ligi świętej oraz na początku XVII w. kwestia stosunku do Dymitra, w którym pokładano nadzieję sprzymierzenia Moskwy w walce przeciw Turcji. Przyczyną ostrego konfliktu z turcją w połowie lat dziewięćdziesiątych XVI w. stała się interwencja w Mołdawii i osadzenie na tronie Jeremiasza Mohyły, który w wydanym przez siebie akcie (21 sierpień 1595 r.) złożył królowi hołd i oddał mu w opiekę „Wołoszczyznę jako prowincję do Królestwa Polskiego należącą”. Turcy natychmiast zareagowali wysłaniem swoich oddziałów, ale 28 października 1595 r. hetman koronny Zamojski zawarł z nimi ugodę. Pięć lat później kolejny spór został wywołany przez Michała Walecznego, który próbował opanować Mołdawię, jednak Zygmunt Waza przeciwstawił się mu, a turecki rząd (Wysoka Porta), początkowo popierający Michała, zadeklarował pomoc królowi. W 1612 r. kolejnej interwencji w sprawy mołdawskie dokonały polskie chorągwie dowodzone przez starostę felińskiego Stefana Potockiego. Zostały one jednak rozgromione pod Sasowym Rogiem. W roku 1617 doszło do spotkania sił koronnych pod wodzą Stanisława Żółkiewskiego oraz wojsk tureckich pod wodzą Iskender paszy. 23 września 1617 r. Polacy zawarli układ, na którego mocy wyrzekali się ingerencji w sprawy hospodarstw i Siedmiogrodu. Do ponownego spotkania doszło już rok później pod Oryninem, ale i tym razem hetman, tłumacząc się poleceniami króla, ustąpił. Największe rozmiary, ze wszystkich potyczek z Turkami, osiągnął konflikt z 1620 r. Po bitwie pod Cecorą nad Rzeczpospolitą zawisła realna groźba wojny z całą potęgą turecką. W Warszawie zwołano sejm walny koronny, który uchwalił niezwykle wysokie podatki na rzecz rozbudowy wojska oraz wysłał poselstwa do państw od których mógł spodziewać się pomocy. Dowództwo nad siłami zbrojnymi objął Jan Karol Chodkiewicz. Pod koniec 1621 r. wojsko liczyło już 55 tys. żołnierzy (w tym około 25 tys. Kozaków pod wodzą Michała Konaszewicza Sahajdacznego). Walki nie przyniosły jednak rozstrzygnięcia, co uznano za wielki sukces Polaków, ustępujących rywalowi liczebnością. Polacy w ostatniej fazie zmagań walczyli pod komendą Stanisława Lubomirskiego. 9 października 1621 r. został zawarty układ zwany chocimskim, który ostatecznie zakończył konfrontację między Turcją, a Rzeczpospolitą. Zygmunt Waza – Rzeczpospolita – Moskwa W dobie bezkrólewia jedną z kwestii przemawiającą za elekcją Zygmunta Wazy była sprawa moskiewska. Zbliżenie polsko-szwedzkie miało umożliwić polskim kupcom przejęcie handlu moskiewskiego, politykom miało pomóc w przeciwdziałaniu niewygodnym sojuszom, a Koronie i Wielkiemu Księstwu Litewskiemu miało zapewnić stałość granic. Jednak cała sytuacja była bardzo złożona, ponieważ Szwecja pozostawała w stanie wojny, a Rzeczpospolita w stanie pokoju z Moskwą. Polacy jednak chcieli utrzymać pokojowe stosunki z Rosją, nawet wbrew władcy. W roku 1591 posłowie: Gabriel Wojna, Maciej Wojna oraz Stanisław Radzimiński przedłużyli rozejm z Moskwą do 15 sierpnia 1602 r. i przypomnieli propozycję ściślejszego związku obu państw. Układ ten został przyjęty przez Zygmunta Wazę, ale tylko jako króla polskiego i wielkiego księcia Litwy, natomiast ogłoszony jako nieobowiązujący dziedzica tronu szwedzkiego. Sytuacja uległa jednak powikłaniu i już u schyłku XVI oraz na początku XVII wieku, Polacy szukali w Moskwie swego sojusznika, a przynajmniej przyjaznego sąsiada. W roku 1600 do Moskwy wyruszyli: Lew Sapieha, Eliasz Pielgrzymowski i Stanisław Warszycki, mieli oni podjąć pertraktacje w sprawie dalszego przedłużenia rozejmu. 4 grudnia przedstawili oni rosyjskim bojarom propozycję związku obu państw. Borys Godunow i Zygmunt III Waza mieli zachować swoje prerogatywy, ale w razie śmierci cara jego następcą miał zostać król, natomiast w razie śmierci Zygmunta elekcji miała dokonać wspólnie szlachta Rzeczpospolitej oraz posłowie moskiewscy. Zawarcie tej unii miałoby nie tylko wpływ na losy obydwu państw, ale również na losy całej Europy. Jednakże w skutek sprzeciwu rosyjskich bojarów projekt ten w ogóle nie stał się przedmiotem dyskusji i poprzestano jedynie na przedłużeniu rozejmu o kolejne 20 lat do 15 sierpnia 1622 r. Dalszy bieg wydarzeń zdeterminowało niezwykłe wydarzenie, a mianowicie pojawienie się carewicza Dymitra, syna Iwana Groźnego, który rzekomo został cudownie uratowany od śmierci. Większość ludzi niedowierzała, że jest on prawdziwym carewiczem. Dymitr zyskał sobie jednak szybko poparcie polskiej szlachty, m.in. Lwa Sapiehy i Jerzego Mniszcha, a wreszcie po obietnicy wprowadzenia wiary katolickiej do państwa carów i gotowości do walki z Turcją – samego papieża. 12 czerwca 1604 r. Dymitr przekazał Rzeczpospolitej „smoleńskiej ziemi połowicę”. W październiku 1604 r. przekroczył granicę moskiewską, wiele miast otworzyło przed nim bramy i dopiero w styczniu 1605 r. doznał pierwszej klęski pod Dobryniczami. W kwietniu tego roku otrzymano wiadomość o nagłej śmierci Borysa Godunowa. Bojarzy moskiewscy obalili następcę Borysa – jago syna Fiodora i wezwali Dymitra, który 30 czerwca 1605 r. wjechał do Moskwy jako nowy „hospodar”. Nowy władca dostał również poparcie ze strony Zygmunta Wazy. Jednak po pewnym czasie społeczeństwo, niezadowolone ze sposobu sprawowania władzy przez Dymitra, rozpętało 27 maja 1606 r. powstanie w którym zginął władca, a wszyscy przebywający w tym czasie w Moskwie polscy posłowie uwięzieni. Nowy car Wasyl Szujski zawarł 28 lutego 1609 r. wieczysty pokój z Karolem IX – władcą Szwecji. Oba państwa gwarantowały sobie prowadzenie jednolitej polityki wobec Rzeczpospolitej oraz nie zawieranie pokoju bez wiedzy drugiego. Coraz większy chaos w państwie moskiewskim oraz unormowanie się sytuacji po burzy rokoszowej w Rzeczpospolitej sprawiły, że Zygmunt Waza coraz przychylniej rozważał propozycję wysłania do Moskwy królewicza Władysława. Od połowy 1608 r. król rozpoczął przygotowania, aby móc działać w najdogodniejszej chwili. Jednak zgodnie z prawami Rzeczpospolitej decyzję o podjęciu wojny zaczepnej mógł podjąć wyłącznie sejm. Decyzja o rozpoczęciu wojny zapadła dopiero w 1609 r. Z dniem 31 stycznia 1610 r. do obozu królewskiego przybyli reprezentanci przeciwników cara Wasyla z propozycją wybrania Władysław carem. 24 lutego Zygmunt Waza wydał list, w którym zgadzał się na koronację swojego syna, ale pod warunkiem przywrócenia w Moskwie pokoju. W lecie 1610 r. obalony został car Wasyl, a władzę w Rosji objęła propolska Duma, było to spowodowane serią polskich zwycięstw, m.in. 4 lipca pod Kłuszynem. Zygmunt cały czas zwlekał z osadzeniem Władysława na tronie carskim, swoją decyzję tłumaczył wciąż nieustabilizowanymi stosunkami w Moskwie. Wreszcie po latach czekania Władysław ostatecznie nie został wybrany na cara, gdyż warunki jakie stawiali moskiewscy bojarzy były nie do przyjęcia przez stronę polską. Ostatecznie na tronie rosyjskim zasiadł Michał Fiodorowicz Romanow, a Polska 11 grudnia 1618 r. zawarła z Rosją tzw. rozejm dywiliński, który obowiązywać miał przez 14,5 roku do 3 lipca 1633 r. Na jego mocy do Rzeczpospolitej przyłączono księstwo smoleńskie, siewierskie i czernihowskie. Król zyskał bezpieczeństwo granic Rzeczpospolitej na kolejnych kilkanaście lat i możność powrócenia do spraw Szwecji. Rokosz Rokosz było to zbrojne wystąpienie przeciw królowi, spowodowane złym obrotem spraw w Rzeczpospolitej, które „za sprawą króla się czynią”. Jerzy Ossoliński pisał, że było to „fatalne krwi polskiej przez domową szablę rozlanie”. Potomni obwołali rokosz dziełem urażonej pychy, warcholstwa lub „ostatnią wielką próbą emancypacyjną średniej szlachty”. Cała sprawa rozpoczęła się zimą 1606 r. na sejmiku proszowickim (16 lutego), a następnie na generalnym sejmiku całej Małopolski w Nowym Korczynie (23 lutego). Pod niewątpliwym wpływem wojewody krakowskiego Mikołaja Zebrzydowskiego zganiono postępowanie doradców królewskich oraz samego króla. Zarzuty jakie stawiono władcy były często niedorzeczne i nieprawdziwe, np. brak dworu na miarę władcy Rzeczpospolitej. Zawadiacka i lekkomyślna szlachta podczas zebrania w Stężycy 22 kwietnia sformułowała zarzuty, które miały zostać wysłane królowi, wydała uniwersały rokoszowe oraz stwierdziła naruszanie praw narodu szlacheckiego. Na dwóch kolejnych sierpniowych zjazdach: sandomierskim i wiślickim dyskutowano o sposobach poprawienia sytuacji w Rzeczpospolitej. Naród podzielił się na dwa obozy: obóz królewski i obóz rokoszan. Wpłynęło to na bardzo niekorzystne stosunki w kraju oraz na znaczne pogorszenie wizerunku Polski za granicami państwa. Rzeczpospolita stanęła przed realnym zagrożeniem wojną domową. Do spotkania obu obozów doszło na początku października 1606 r. Została zawarta ugoda, która przetrwała jedynie cztery miesiące. Obóz rokoszan ponownie zaczął dyskutować o żądaniach jakie ma wysunąć wobec króla, jednak różnica zdań i panujący chaos nie doprowadziły do podjęcia konkretnych kroków. W dniu 23 czerwca 1607 r. w obozie rokoszowym pod Jeziorną doszło do wypowiedzenia posłuszeństwa królowi Wazie. Następnego dnia podpisano akt detronizacji. Jednak wbrew nadziejom autorów podjęte decyzje spowodowały konsternację. Rokosz stracił dość powszechną uprzednio aprobatę, akt podpisali tylko nieliczni. Król ruszył do obozu w celu przygotowania się do uspokojenia kraju, a zatem do pokonania przeciwników. Do ostatecznego starcia i zwycięstwa monarchy doszło 7 lipca pod Guzowem. Niemalże wszyscy z walczących buntowników zyskali przebaczenie win. O klęsce rokoszan nie przesądził wynik walki guzowskiej, ale jałowość programu, złamanie praw i obyczajów Rzeczypospolitej, groza bratobójczej walki, świadomość rozerwania jedności narodu i naruszenia pospolitego pokoju. Król jednak świadom doświadczeń jakie doznała szlachta, swoje najbardziej kontrowersyjne decyzje podjął dopiero po rokoszu. Wiedział, że szlachta nie odważy się wystąpić przeciw niemu po raz drugi. Król Jegomość Zygmunt III Waza, król Polski, wielki książę Litwy, dziedziczny władca Szwecji urodził się 20 czerwca 1566 r. w zamku Gripsholm niedaleko Sztokholmu, gdzie więzieni byli jego rodzice – książę Jan i Katarzyna Jagiellonka. Dzieciństwo i młodość spędził już na dworze królewskim. Wychowywany był w wierze katolickiej, później, w pierwszych latach panowania, oskarżany o objętość wyznaniową i kierowanie się tylko własnymi racjami. W rzeczywistości był głęboko wierzący, często modlił się, brał udział w uroczystościach kościelnych i mszach. Jego towarzysz w drodze do Polski, kasztelan podlaski Marcin Leśniowolski mówił: „Przywiozłem Ojczyźnie króla młodziuchnego, jak czystą tablice, można było na niej wszystko dobrze namalować”. Zygmunt III powszechnie uważany był za „Piasta” i potomka Jagiellonów, jednak dostrzegano w nim zarazem uczuciowy związek ze Szwecją, którą sam nazywał swoją ojczyzną. Był on wielkim przeciwnikiem przemocy, gratulując cesarzowi Ferdynandowi II zwycięstwa pod Białą Górą radził aby: „płomień wojny zgasił raczej pokojem niż bronią i przelewem krwi”. W razie potrzeby działał z pełną zawziętością, szczególnie jeśli chodzi o sprawę szwedzką. Mówiono, że charakteryzowały go trzy „T” – taciturnitas, tenacitas ac tarditas (małomówność, upór i powolność). Atakowany w latach młodości, głównie przez Zamojskiego, z biegiem czasu zyskał sobie przywiązanie i miłość. Nie stronił od uczt, często grywał w piłkę, co budziło oburzenie poddanych jako rzecz niegodna władcy. W przeciwieństwie do swoich poprzedników, nie tylko wspierał rozwój sztuki, ale sam ją czynnie tworzył – malował, rzeźbił, grał na klawesynie, śpiewał. Interesował się teatrem, literaturą, historią i architekturą. Imponował nie tylko wiedzą, ale i „dobrym smakiem”. W młodości pasjonował się łowami oraz igrzyskami rycerskimi. W trosce o przyrodę w roku 1597 nakazał ochroną tura. Wsławiony był osobistym męstwem, którego dowiódł m.in. 6 lipca 1607 r. w bitwie pod Guzowem. Zygmunt III był dwukrotnie żonaty. Z pierwszego małżeństwa z arcyksiężniczką Anną miał pięcioro dzieci, jednak tylko jedno z nich, Władysław osiągnął wieku dojrzałego. Po śmierci Anny ożenił się po raz drugi z arcyksiężniczką Konstancją. Ślub odbył się w 1605 roku, związek ten zaowocował siedmiorgiem dzieci. Po śmierci Konstancji pożegnał wszystkie ziemskie radości, jak pisał Albrycht Stanisław Radziwiłł: „Dla wszystkich zaiste było jasne, że śmierć królowej stała się początkiem jego końca.” Opinie na jego temat były podzielone, pisano o nim zarówno pozytywnie: „bardzo przystojny z twarzy i urody, hojny, rozsądny, uprzejmy”, jak i negatywnie: „zdolności miernych i usposobienia ociężałego. Nie nazbyt pojętny...” (Antonio Possevino). Zygmunt III Waza zmarł w Warszawie 30 kwietnia 1632 r. Król i poddani Wstępując na tron ulegał otoczeniu, jak pisał prymas Karnkowski: „Nie głową swoją ani cudzą królestwo chce sprawować, ale za radą i podobaniem rad koronnych”. Po krótkim czasie przyszło zmęczenie i chęć abdykacji. Jednak po początkowych trudnościach Zygmunt Waza okazał się silnym i wytrwałym królem, zdolnym do sprawowania władzy przez kilkadziesiąt lat. Zygmunt zaraz po wstąpieniu na tron rozpoczął tworzenie stronnictwa dworskiego, czyli zespołu ludzi stale związanych z osobą władcy, zajmujących istotne dla funkcjonowania państwa urzędy. Szczęściem dla siebie, a bardziej dla Rzeczpospolitej Zygmunt doskonale znał się na ludziach, potrafił wypatrzyć ich w tłumie. Ważne stanowiska powierzał tylko ludziom zaufanym, zdolnym do udźwignięcia ciężaru sprawowanego stanowiska. Zwycięstwo Zygmunta Wazy na polu elekcyjnym zapowiadało zwrócenie się Rzeczpospolitej w kierunku Szwecji. Elekcja miała spowodować zjednoczenie sił morskich Szwecji z siłami lądowymi Rzeczpospolitej, przejęcie kontroli nad handlem bałtyckim oraz zyskanie możliwości oddziaływania na politykę celną Danii. Rozczarowanie jednak nastąpiło bardzo szybko, uwidoczniła się rozbieżność polskich wyobrażeń i szwedzkich interesów. Nie doszło do zjednoczenia sił obu krajów, a postępowanie króla wzbudziło nieufność wśród szlachty. Po zaledwie kilkuletnich rządach Walezego oraz Stefana Batorego oraz kilkudziesięciu latach panowania Zygmunta III Rzeczpospolita przybrała swój ostateczny kształt, także terytorialny. Sam wybrany przez garstkę szlachty, uczynił z aktu elekcji wydarzenie bardzo podniosłe, gdy wybierano jego syna Władysława, szlachta litewska nieobecna na elekcji czuła się zobowiązana do usprawiedliwienia swojej nieobecności. Okres panowania Zygmunta III Wazy przypadł na lata głębokich przemian, które dokonywały się w całej Europie. Najgorszą rzeczą jaką mógł uczynić było pójście w ślady innych, łamanie swobód obywatelskich, przekształcenie ludzi w niewolników. Pozorna niezmienność w polityce powodowała jednak, że demokracja przekształcała się w chaos, w stan niemożności. Kwestią nierozstrzygniętą pozostać musi, czy król mógł zaważyć na biegu wydarzeń, czy był niesiony przez nurt dziejów. Podsumowując Zygmunt III Waza był niejednolitym władcą, z jednej strony dbał nie tylko o teraźniejszość ale także o przyszłość swojego narodu, natomiast z drugiej strony często stawiał sprawy osobiste ponad dobro państwa. Po początkowych wahaniach w sprawie zostania na polskim tronie, w późniejszym okresie okazał się twardym władcą, który sprawy państwa trzymał mocno w garści. To dzięki niemu pozycja zagraniczna Rzeczpospolitej została unormowana, ale to też on wpętał ją w wiele zagranicznych konfliktów. To on przez swoją chęć zatrzymania szwedzkiego tronu doprowadził do zbrojnego konfliktu ze Szwedami, to on zaprzepaścił szanse na nawiązanie trwałej unii z Moskwą. Jednak to z kolei on dbał o dobry bieg wydarzeń, w tym właśnie celu powołał stronnictwo dworskie. To dzięki niemu i jego zdolności poznawania się na ludziach został wyłoniony najwybitniejszy w dziejach Rzeczpospolitej zespól wodzów, hetmanów i pieczętarzy. Przydatna praca?TakNieDodaj komentarz AUTOR mroova Podobne prace: 43%Zygmunt III Waza na tronie polskim 46%Zygmunt III Waza 23%Polityka dynastyczna Wazów 1587-1668r. 37%Wojna trzydziestoletnia, Anlia w okresie wojny domowej, Wojny Polski w XVIII wieku 75%Królowie na polskim tronie Komentarze (2) dodaj komentarz 27.7.2006 (14:17) za długa ta praca ale troche sie przyda 27.7.2006 (14:16) Praca dobrze napisana i wszystko byłoby w porządku, gdyby nie drobne braki w treści. Mam na myśli kilka dat, miejsc ważniejszych bitew. Poza tymi szczegółami - podoba mi się :) Historia Polski Nowożytność Zygmunt III Waza na tronie polskim drukuj SATYSFAKCJA 43 % 47 GŁOSÓW TreśćObrazyWideoKomentarze Zygmunt III Waza na tronie polskim na podstawie monografii Henryka Wisnera „Sporne jest niemal wszystko. Życie osobiste Zygmunta Wazy i sposób sprawowania przez niego rządów. Polityka zagraniczna i wewnętrzna. Cele, jakie przed sobą stawiał, środki, jakimi chciał je osiągnąć, efekty, jakie osiągnął. Nielicznych apologetów i daleko liczniejszych przeciwników łączy przecież przekonanie o przemożnej potędze królewskiej, o jego możności przesądzania biegu wydarzeń. Gdy pierwsi sławią Zygmunta III, że naród przywiódł na łono Kościoła rzymskokatolickiego, drudzy oskarżają, iż nie dokonał naprawy państwa (...) Kiedy jedni dowodzą, że to obywatele nie dorośli do władzy, dla innych król nie był godny narodu, który go królem uczynił. Prezentowana praca nie ukazuje myśli i marzeń Zygmunta III (...) Winna zestawić zdarzenia. Przedstawić władzę Rzeczypospolitej, króla Polski i wielkiego księcia Litwy, poprzez podejmowane działania, ich skutki i prawdopodobne, co nie musi znaczyć: prawdziwe przyczyny.” Na polskim tronie 12 grudnia 1586 r. po śmierci Stefana Batorego Rzeczpospolita stanęła przed poważnym problemem, a mianowicie przed trzecim, w przeciągu zaledwie 15 lat, bezkrólewiem. Prymas Stanisław Karnkowski zwołał na dzień 2 lutego 1587 r. do Warszawy sejm konwokacyjny, który miał przygotować elekcję. Jednak zgromadzeni w Grodnie panowie litewscy odmówili przystąpienia do obrad, tłumaczyli, iż decyzja prymasa została podjęta bez ich wiedzy i zgody: „aby takowej władzy do Wielkiego Księstwa Litewskiego nie pretendował, które żeśmy niepodlegli”. Podczas Zjazdu Głównego Wielkiego Księstwa Litewskiego wysunięto dwóch kandydatów na tron: cara Fiodora Iwanowicza oraz arcyksięcia Maksymiliana. Bojarzy litewscy uzależnili swój udział w elekcji od wyrzeczenia się pretensji Polaków do władzy w Inflantach, odbywania sejmów na przemian w Polsce i Litwie oraz rezydowania króla co trzeci rok w Wielkim Księstwie Litewskim. Sejm koronny wystawił na kandydatów trzy osoby: szwedzkiego królewicza Zygmunta, arcyksięcia Maksymiliana oraz mało popularnego księcia Parmy – Aleksandra Farnese. Do elekcji doszło 19 sierpnia 1587 r. uczestniczyła w niej jednak tylko mała część szlachty koronnej i pod znacznym naciskiem Zamojskiego obrała ona królem Zygmunta Wazę. Pozostała część szlachty wybrała arcyksięcia Maksymiliana, natomiast Litwini w ogóle nie wzięli udziału w elekcji i odmówili uznania obu tych kandydatów. Ostatecznie na tronie polskim zasiadł Zygmunt III Waza. U Zygmunta dominowała fascynacja nieznanym, momentami lęk przed samodzielnością oraz świadomość, że zanim został królem Polski, był dziedzicem tronu szwedzkiego. Świadectwem dbałości o przyszłe losy narodu są tzw. statuty kalmarskie podpisane 20 maja 1587 r. Miały one regulować stosunki między Szwecją, a Polską. Z dniem 7 października w kościele oliwskim królewicz zaprzysiągł warunki przyjęte przez posłów na polu elekcyjnym. 27 grudnia 1587 r. Zygmunt Waza został oficjalnie koronowany na króla Polski. Aktu tego dokonał arcybiskup gnieźnieński – Stanisław Karnkowski. W przeciągu zaledwie dwóch kolejnych miesięcy załagodzone zostały konfliky między Polską, a Litwą dotyczące podległości Inflant. Ostatecznie teren ten zostały podzielony między Koronę i Litwę. Po sejmie pacyfikacyjnym okres walk o koronę i władzę na tronie zakończył się ostatecznie. Pierwszym władcą, który uznał Zygmunta jako króla polskiego był sułtan Murad III – władca turecki. Papież Sykstus V – stronnik arcyksięcia Maksymiliana zwlekał z uznaniem elekcji Zygmunta. Stronnicy Maksymiliana proponowali władcy ustąpienie z tronu. W 1588 r. dyplomaci cesarscy zwrócili się do Jana III, aby ten nakłonił syna do powrotu do Szwecji. W razie odmowy grożono utratą możliwości dziedziczenia tronu szwedzkiego. Jan III wzywał kilkakrotnie swojego syna do powrotu, przestrzegał, że jeśli Zygmunta nie będzie w Szwecji podczas jego śmierci, to utraci prawo do dziedziczenia tronu. Latem 1588 r. Jan III zaproponował zjazd w Rewlu, gdzie pod pretekstem omówienia wspólnego wystąpienia przeciw Moskwie, dyskutował z synem na temat dziedziczenia tronu szwedzkiego. Jan ostatecznie zrezygnował z wywierania nacisku na syna, jednak niezdecydowanie i niepewność króla spowodował wiele napięć, konfliktów i nieporozumień, które ogarnęły całą polską szlachtę. 3 maja 1592 r. odbył się ślub per procuram (przez zastępcę) Zygmunta Wazy i jego wybranki Anny, córki Karola – władcy Styrii, w zastępstwie króla wystąpił Albrycht Radziwiłł. Wobec Szwecji Jan III zmarł 24 listopada 1592 r. Zygmunt otrzymał wiadomość na początku stycznia 1593 r. i przyjął tytuł króla Szwedów, Gotów i Wandalów. W celu zyskania zgody na wyjazd Zygmunt zwołał sejm. Na obradach od 4 maja do 16 czerwca 1593 r. posłowie zgodzili się na podróż królewską i przeznaczyli na ten cel 200000 zł, po 100000 zł od Korony i od Litwy, aby wystąpienie to było godne władcy Rzeczpospolitej. Król wyruszył z Warszawy w sierpniu 1593 r., a na morze wypłynął dopiero 16 września. Z floty 57 statków które wyruszyły z Polski, do Sztokholmu przypłynęło zaledwie 33, było to skutkiem wielu sztormów i niesprzyjających warunków pogodowych. Jednak radosne przywitanie Zygmunta zdawało się rekompensować trudną podróż. Koronacja miała odbyć się 23 stycznia 1594 r. w Uppsali, jednak z powodu opieszałości zarówno Zygmunta Wazy jak i poddanych odbyła się ona dopiero 19 lutego. Zygmunt musiał przed koronacją podpisać tzw. Zaręczenie królewskie, czyli gwarancję zachowania przywilejów mieszkańców, powierzenia władzy na czas swojej nieobecności radzie regencyjnej oraz przyznania nadrzędnego miejsca religii luterańskiej. Mimo wszystko niechęć do katolickiego króla przebywającego na obczyźnie rosła nieustannie, a pretensje księcia Karola na pewno nie pomagały w rozwiązaniu tego problemu. Zygmunt alarmowany, przez ludzi sobie wiernych oraz przeciwników księcia Karola, o rosnącym napięciu, poprosił sejm o wyrażenie zgody na wyjazd. Do ostatecznego starcia z księciem doszło 25 września 1598 r. pod StŻngebro, które przyniosło jednak królowi klęskę. Przesądziła o tym zdrada otaczających go Szwedów. 29 września w Linkping Zygmunt podpisał porozumienie. Jednak nie wywiązał się z jego warunków i zwołany w początku roku 1599 riksdag (sejm szwedzki) mimo, że potwierdził swe posłuszeństwo Zygmuntowi, zażądał zwołania w przeciągu 4 miesięcy kolejnego zjazdu. Gdy król milczał i przygotowywał się do zbrojnego odebrania władzy, pozbawiono go korony (24 lipiec 1599 r.) i ofiarowano ją synowi królewskiemu – Władysławowi, pod warunkiem osobistego stawienia się w Szwecji w przeciągu 6 miesięcy. Wobec odmowy tron ofiarowano przyrodniemu bratu króla, księciu Janowi. Gdy i ten nie przyjął propozycji, koronę zaproponowano księciu Karolowi, późniejszemu Karolowi IX. 12 marca 1600 r. Zygmunt dokonał inkorporacji Estonii. Jednak uczynił to już po detronizacji, dał zatem Polsce coś, czego już nie posiadał. Spowodował tym samym przekształcenie sporu rodu Wazów i wewnętrznego sporu szwedzkiego w otwartą wojnę między dwoma wrogimi państwami, która zakończyła się dopiero w 1611 r. Podczas trwania konfliktu umarł Karol IX, a jego miejsce zajął Gustaw II Adolf. W roku 1611 doszło do wybuchu wojny między Szwecją, a Danią, która zakończyła się w 1613 r. sukcesem Duńczyków. Szwecja mimo ogromnego odszkodowania płaconego Danii, szybko zaczęła odzyskiwać siły. Wzmocnieniu uległo zarówno wojsko jak i władza. Ważnym wydarzeniem było zawarcie w lutym 1617 r. w Stołbowie rozejmu z państwem moskiewskim. Nieuwaga i brak jakiejkolwiek reakcji z polskiej strony pozwoliła Szwedom na wznowienie działań wojennych. Następstwem tego było podpisanie, bardzo korzystnego dla strony szwedzkiej, dwuletniego rozejmu, miało to miejsce w 1618 r. Przez kolejne lata król zajmował się sprawą Śląska, nastąpiło pogorszenie stosunków Polski z Siedmiogrodem i Turcją. Gustaw Adolf odmówił przedłużenia rozejmu i latem 1621 r. podjął nowe działania zbrojne. Szwedzi zdobyli Rygę i Mitawę, jednak już wiosną 1622 r. wojska pod dowództwem Krzysztofa Radziwiłła zdołały odzyskać Mitawę. Najbliższe lata pokazać miały, że Zygmunt nie zrezygnuje z walki o odzyskanie tronu szwedzkiego. W roku 1621 król powierzył Jakubowi Murray zadanie budowy floty. Początkowo prace nad rozbudową floty były przeprowadzane w stoczni gdańskiej, a z rokiem 1623 przeniesione do Pucka. 20 kwietnia 1623 r. Zygmunt III zawarł układ z kuzynem króla Anglii Robertem Stuartem w sprawie zaciągu 8-10 tys. ludzi. W 1624 r. podjęto rozmowy z królem Danii – Christianem IV. Namawiano go aby zgodził się na przepuszczenie polskich okrętów wiozących wojsko i sprzęt oraz o zatrzymywanie statków szwedzkich i o ochronę Gdańska. Polacy obiecywali w zamian rezygnację z pretensji do władztwa na Bałtyku, co jednak zostało uznane przez Christiana jako darowanie tego, czego się nie posiada. Polacy podjęli również rozmowy z królem Hiszpanii Filipem IV oraz z Michaelem Adolfem Atheimem – dowódcą zaciężnych wojsk niemieckich. Jednocześnie wśród polskich obywateli narastało przekonanie, że król powinien czynić starania o odzyskanie dziedzicznego tronu własnymi środkami, bez udziału Rzeczpospolitej. Jak pisał Krzysztof Zbaraski: „Recuperatio (odzyskanie) Szwecji to jest własna królewska rzecz, której on nie stracił dla nas ani przez nas”. Obrady sejmu rozpoczęte 11 lutego 1624 r. nie przyniosły żadnych efektów. Dotychczasowy zwolennik wojny Krzysztof Radziwiłł, stwierdził, że Rzeczpospolita nie jest zdolna do podjęcia wojny. 23 lutego przedstawił projekt deputacji sejmowej, zyskał wielką aprobatę i przekreślił w ten sposób zamierzenia króla. Zygmunt ponowił próbę rok później i zdawało się, że tym razem z powodzeniem. Jednak przybycie na obrady samego Radziwiłła spowodowało kolejną porażkę władcy. Tymczasem po upływie terminu rozejmu działania wojenne podjął Gustaw II Adolf. W lipcu 1625 r. oddziały szwedzkie ruszyły w głąb Rzeczpospolitej, zdobyły Kokenhauzen, Birże, Bowsk i Mitawę, po czym przeszły do obrony. Odwet polski rozpoczął się dopiero w końcówce 1626 r. Od 29 września do 1 października doszło do bitwy pod Gniewem, która zakończyła się przegraną wojsk polskich. Działania wojenne toczyły się przez kolejne trzy lata. Spór ten przestał być tylko wewnętrznym sporem Wazów, czy nawet sporem Szwecji i Rzeczpospolitej, a przerodził się w spór obiegający całą Europę, zarówno państwa biorące udział w konflikcie nazywanym wojną trzydziestoletnią jak i państwa obserwujący tylko jego przebieg. Rzeczpospolita z racji powiązań władców, tradycji oraz rozsądku znalazła się w obozie habsburskim, który można nazwać katolickim, natomiast Szwecja znalazła się w obozie protestanckim (antyhabsburskim). Jednak Polacy, niechętnie angażujący się w walkę, podpisali w 1629 r. sześcioletni rozejm ze Szwecją. Jego warunki, a raczej pominięcie kwestii praw do korony szwedzkiej oznaczały dla Zygmunta Wazy utratę nadziei na osiągnięcie celu. Utrata korony szwedzkiej przez Zygmunta Wazę zarysowała możliwość sojuszu Rzeczpospolitej z Moskwą, lub Szwecji z Moskwą. Obydwie te możliwości nie były jednak przychylne dla Danii. Zarazem dla Zygmunta III postawa Duńczyków była o tyle ważna, że panowali oni nad Sundem i mogli kontrolować przepływ okrętów i handel bałtycki oraz byli w stanie zrównoważyć morską potęgę Szwecji. Nie zmienione zostały stosunki z Habsburgami. Traktat zawarty w 1589 r. został odnowiony w roku 1613, po wstąpieniu na tron carski Macieja I. Zygmunt Waza wiążąc się z cesarstwem zapewnił bezpieczeństwo granicom, ale nie zyskał pomocy w walce o tron, ponieważ Habsburgowie nie chcieli doprowadzić ani do sojuszu Rzeczpospolitej ze Szwecją ani z Moskwą. W stosunkach ze Stolicą Apostolską dominowały dwie kwestie: u schyłku XVI w. sprawa antytureckiej ligi świętej oraz na początku XVII w. kwestia stosunku do Dymitra, w którym pokładano nadzieję sprzymierzenia Moskwy w walce przeciw Turcji. Przyczyną ostrego konfliktu z turcją w połowie lat dziewięćdziesiątych XVI w. stała się interwencja w Mołdawii i osadzenie na tronie Jeremiasza Mohyły, który w wydanym przez siebie akcie (21 sierpień 1595 r.) złożył królowi hołd i oddał mu w opiekę „Wołoszczyznę jako prowincję do Królestwa Polskiego należącą”. Turcy natychmiast zareagowali wysłaniem swoich oddziałów, ale 28 października 1595 r. hetman koronny Zamojski zawarł z nimi ugodę. Pięć lat później kolejny spór został wywołany przez Michała Walecznego, który próbował opanować Mołdawię, jednak Zygmunt Waza przeciwstawił się mu, a turecki rząd (Wysoka Porta), początkowo popierający Michała, zadeklarował pomoc królowi. W 1612 r. kolejnej interwencji w sprawy mołdawskie dokonały polskie chorągwie dowodzone przez starostę felińskiego Stefana Potockiego. Zostały one jednak rozgromione pod Sasowym Rogiem. W roku 1617 doszło do spotkania sił koronnych pod wodzą Stanisława Żółkiewskiego oraz wojsk tureckich pod wodzą Iskender paszy. 23 września 1617 r. Polacy zawarli układ, na którego mocy wyrzekali się ingerencji w sprawy hospodarstw i Siedmiogrodu. Do ponownego spotkania doszło już rok później pod Oryninem, ale i tym razem hetman, tłumacząc się poleceniami króla, ustąpił. Największe rozmiary, ze wszystkich potyczek z Turkami, osiągnął konflikt z 1620 r. Po bitwie pod Cecorą nad Rzeczpospolitą zawisła realna groźba wojny z całą potęgą turecką. W Warszawie zwołano sejm walny koronny, który uchwalił niezwykle wysokie podatki na rzecz rozbudowy wojska oraz wysłał poselstwa do państw od których mógł spodziewać się pomocy. Dowództwo nad siłami zbrojnymi objął Jan Karol Chodkiewicz. Pod koniec 1621 r. wojsko liczyło już 55 tys. żołnierzy (w tym około 25 tys. Kozaków pod wodzą Michała Konaszewicza Sahajdacznego). Walki nie przyniosły jednak rozstrzygnięcia, co uznano za wielki sukces Polaków, ustępujących rywalowi liczebnością. Polacy w ostatniej fazie zmagań walczyli pod komendą Stanisława Lubomirskiego. 9 października 1621 r. został zawarty układ zwany chocimskim, który ostatecznie zakończył konfrontację między Turcją, a Rzeczpospolitą. Zygmunt Waza – Rzeczpospolita – Moskwa W dobie bezkrólewia jedną z kwestii przemawiającą za elekcją Zygmunta Wazy była sprawa moskiewska. Zbliżenie polsko-szwedzkie miało umożliwić polskim kupcom przejęcie handlu moskiewskiego, politykom miało pomóc w przeciwdziałaniu niewygodnym sojuszom, a Koronie i Wielkiemu Księstwu Litewskiemu miało zapewnić stałość granic. Jednak cała sytuacja była bardzo złożona, ponieważ Szwecja pozostawała w stanie wojny, a Rzeczpospolita w stanie pokoju z Moskwą. Polacy jednak chcieli utrzymać pokojowe stosunki z Rosją, nawet wbrew władcy. W roku 1591 posłowie: Gabriel Wojna, Maciej Wojna oraz Stanisław Radzimiński przedłużyli rozejm z Moskwą do 15 sierpnia 1602 r. i przypomnieli propozycję ściślejszego związku obu państw. Układ ten został przyjęty przez Zygmunta Wazę, ale tylko jako króla polskiego i wielkiego księcia Litwy, natomiast ogłoszony jako nieobowiązujący dziedzica tronu szwedzkiego. Sytuacja uległa jednak powikłaniu i już u schyłku XVI oraz na początku XVII wieku, Polacy szukali w Moskwie swego sojusznika, a przynajmniej przyjaznego sąsiada. W roku 1600 do Moskwy wyruszyli: Lew Sapieha, Eliasz Pielgrzymowski i Stanisław Warszycki, mieli oni podjąć pertraktacje w sprawie dalszego przedłużenia rozejmu. 4 grudnia przedstawili oni rosyjskim bojarom propozycję związku obu państw. Borys Godunow i Zygmunt III Waza mieli zachować swoje prerogatywy, ale w razie śmierci cara jego następcą miał zostać król, natomiast w razie śmierci Zygmunta elekcji miała dokonać wspólnie szlachta Rzeczpospolitej oraz posłowie moskiewscy. Zawarcie tej unii miałoby nie tylko wpływ na losy obydwu państw, ale również na losy całej Europy. Jednakże w skutek sprzeciwu rosyjskich bojarów projekt ten w ogóle nie stał się przedmiotem dyskusji i poprzestano jedynie na przedłużeniu rozejmu o kolejne 20 lat do 15 sierpnia 1622 r. Dalszy bieg wydarzeń zdeterminowało niezwykłe wydarzenie, a mianowicie pojawienie się carewicza Dymitra, syna Iwana Groźnego, który rzekomo został cudownie uratowany od śmierci. Większość ludzi niedowierzała, że jest on prawdziwym carewiczem. Dymitr zyskał sobie jednak szybko poparcie polskiej szlachty, m.in. Lwa Sapiehy i Jerzego Mniszcha, a wreszcie po obietnicy wprowadzenia wiary katolickiej do państwa carów i gotowości do walki z Turcją – samego papieża. 12 czerwca 1604 r. Dymitr przekazał Rzeczpospolitej „smoleńskiej ziemi połowicę”. W październiku 1604 r. przekroczył granicę moskiewską, wiele miast otworzyło przed nim bramy i dopiero w styczniu 1605 r. doznał pierwszej klęski pod Dobryniczami. W kwietniu tego roku otrzymano wiadomość o nagłej śmierci Borysa Godunowa. Bojarzy moskiewscy obalili następcę Borysa – jago syna Fiodora i wezwali Dymitra, który 30 czerwca 1605 r. wjechał do Moskwy jako nowy „hospodar”. Nowy władca dostał również poparcie ze strony Zygmunta Wazy. Jednak po pewnym czasie społeczeństwo, niezadowolone ze sposobu sprawowania władzy przez Dymitra, rozpętało 27 maja 1606 r. powstanie w którym zginął władca, a wszyscy przebywający w tym czasie w Moskwie polscy posłowie uwięzieni. Nowy car Wasyl Szujski zawarł 28 lutego 1609 r. wieczysty pokój z Karolem IX – władcą Szwecji. Oba państwa gwarantowały sobie prowadzenie jednolitej polityki wobec Rzeczpospolitej oraz nie zawieranie pokoju bez wiedzy drugiego. Coraz większy chaos w państwie moskiewskim oraz unormowanie się sytuacji po burzy rokoszowej w Rzeczpospolitej sprawiły, że Zygmunt Waza coraz przychylniej rozważał propozycję wysłania do Moskwy królewicza Władysława. Od połowy 1608 r. król rozpoczął przygotowania, aby móc działać w najdogodniejszej chwili. Jednak zgodnie z prawami Rzeczpospolitej decyzję o podjęciu wojny zaczepnej mógł podjąć wyłącznie sejm. Decyzja o rozpoczęciu wojny zapadła dopiero w 1609 r. Z dniem 31 stycznia 1610 r. do obozu królewskiego przybyli reprezentanci przeciwników cara Wasyla z propozycją wybrania Władysław carem. 24 lutego Zygmunt Waza wydał list, w którym zgadzał się na koronację swojego syna, ale pod warunkiem przywrócenia w Moskwie pokoju. W lecie 1610 r. obalony został car Wasyl, a władzę w Rosji objęła propolska Duma, było to spowodowane serią polskich zwycięstw, m.in. 4 lipca pod Kłuszynem. Zygmunt cały czas zwlekał z osadzeniem Władysława na tronie carskim, swoją decyzję tłumaczył wciąż nieustabilizowanymi stosunkami w Moskwie. Wreszcie po latach czekania Władysław ostatecznie nie został wybrany na cara, gdyż warunki jakie stawiali moskiewscy bojarzy były nie do przyjęcia przez stronę polską. Ostatecznie na tronie rosyjskim zasiadł Michał Fiodorowicz Romanow, a Polska 11 grudnia 1618 r. zawarła z Rosją tzw. rozejm dywiliński, który obowiązywać miał przez 14,5 roku do 3 lipca 1633 r. Na jego mocy do Rzeczpospolitej przyłączono księstwo smoleńskie, siewierskie i czernihowskie. Król zyskał bezpieczeństwo granic Rzeczpospolitej na kolejnych kilkanaście lat i możność powrócenia do spraw Szwecji. Rokosz Rokosz było to zbrojne wystąpienie przeciw królowi, spowodowane złym obrotem spraw w Rzeczpospolitej, które „za sprawą króla się czynią”. Jerzy Ossoliński pisał, że było to „fatalne krwi polskiej przez domową szablę rozlanie”. Potomni obwołali rokosz dziełem urażonej pychy, warcholstwa lub „ostatnią wielką próbą emancypacyjną średniej szlachty”. Cała sprawa rozpoczęła się zimą 1606 r. na sejmiku proszowickim (16 lutego), a następnie na generalnym sejmiku całej Małopolski w Nowym Korczynie (23 lutego). Pod niewątpliwym wpływem wojewody krakowskiego Mikołaja Zebrzydowskiego zganiono postępowanie doradców królewskich oraz samego króla. Zarzuty jakie stawiono władcy były często niedorzeczne i nieprawdziwe, np. brak dworu na miarę władcy Rzeczpospolitej. Zawadiacka i lekkomyślna szlachta podczas zebrania w Stężycy 22 kwietnia sformułowała zarzuty, które miały zostać wysłane królowi, wydała uniwersały rokoszowe oraz stwierdziła naruszanie praw narodu szlacheckiego. Na dwóch kolejnych sierpniowych zjazdach: sandomierskim i wiślickim dyskutowano o sposobach poprawienia sytuacji w Rzeczpospolitej. Naród podzielił się na dwa obozy: obóz królewski i obóz rokoszan. Wpłynęło to na bardzo niekorzystne stosunki w kraju oraz na znaczne pogorszenie wizerunku Polski za granicami państwa. Rzeczpospolita stanęła przed realnym zagrożeniem wojną domową. Do spotkania obu obozów doszło na początku października 1606 r. Została zawarta ugoda, która przetrwała jedynie cztery miesiące. Obóz rokoszan ponownie zaczął dyskutować o żądaniach jakie ma wysunąć wobec króla, jednak różnica zdań i panujący chaos nie doprowadziły do podjęcia konkretnych kroków. W dniu 23 czerwca 1607 r. w obozie rokoszowym pod Jeziorną doszło do wypowiedzenia posłuszeństwa królowi Wazie. Następnego dnia podpisano akt detronizacji. Jednak wbrew nadziejom autorów podjęte decyzje spowodowały konsternację. Rokosz stracił dość powszechną uprzednio aprobatę, akt podpisali tylko nieliczni. Król ruszył do obozu w celu przygotowania się do uspokojenia kraju, a zatem do pokonania przeciwników. Do ostatecznego starcia i zwycięstwa monarchy doszło 7 lipca pod Guzowem. Niemalże wszyscy z walczących buntowników zyskali przebaczenie win. O klęsce rokoszan nie przesądził wynik walki guzowskiej, ale jałowość programu, złamanie praw i obyczajów Rzeczypospolitej, groza bratobójczej walki, świadomość rozerwania jedności narodu i naruszenia pospolitego pokoju. Król jednak świadom doświadczeń jakie doznała szlachta, swoje najbardziej kontrowersyjne decyzje podjął dopiero po rokoszu. Wiedział, że szlachta nie odważy się wystąpić przeciw niemu po raz drugi. Król Jegomość Zygmunt III Waza, król Polski, wielki książę Litwy, dziedziczny władca Szwecji urodził się 20 czerwca 1566 r. w zamku Gripsholm niedaleko Sztokholmu, gdzie więzieni byli jego rodzice – książę Jan i Katarzyna Jagiellonka. Dzieciństwo i młodość spędził już na dworze królewskim. Wychowywany był w wierze katolickiej, później, w pierwszych latach panowania, oskarżany o objętość wyznaniową i kierowanie się tylko własnymi racjami. W rzeczywistości był głęboko wierzący, często modlił się, brał udział w uroczystościach kościelnych i mszach. Jego towarzysz w drodze do Polski, kasztelan podlaski Marcin Leśniowolski mówił: „Przywiozłem Ojczyźnie króla młodziuchnego, jak czystą tablice, można było na niej wszystko dobrze namalować”. Zygmunt III powszechnie uważany był za „Piasta” i potomka Jagiellonów, jednak dostrzegano w nim zarazem uczuciowy związek ze Szwecją, którą sam nazywał swoją ojczyzną. Był on wielkim przeciwnikiem przemocy, gratulując cesarzowi Ferdynandowi II zwycięstwa pod Białą Górą radził aby: „płomień wojny zgasił raczej pokojem niż bronią i przelewem krwi”. W razie potrzeby działał z pełną zawziętością, szczególnie jeśli chodzi o sprawę szwedzką. Mówiono, że charakteryzowały go trzy „T” – taciturnitas, tenacitas ac tarditas (małomówność, upór i powolność). Atakowany w latach młodości, głównie przez Zamojskiego, z biegiem czasu zyskał sobie przywiązanie i miłość. Nie stronił od uczt, często grywał w piłkę, co budziło oburzenie poddanych jako rzecz niegodna władcy. W przeciwieństwie do swoich poprzedników, nie tylko wspierał rozwój sztuki, ale sam ją czynnie tworzył – malował, rzeźbił, grał na klawesynie, śpiewał. Interesował się teatrem, literaturą, historią i architekturą. Imponował nie tylko wiedzą, ale i „dobrym smakiem”. W młodości pasjonował się łowami oraz igrzyskami rycerskimi. W trosce o przyrodę w roku 1597 nakazał ochroną tura. Wsławiony był osobistym męstwem, którego dowiódł m.in. 6 lipca 1607 r. w bitwie pod Guzowem. Zygmunt III był dwukrotnie żonaty. Z pierwszego małżeństwa z arcyksiężniczką Anną miał pięcioro dzieci, jednak tylko jedno z nich, Władysław osiągnął wieku dojrzałego. Po śmierci Anny ożenił się po raz drugi z arcyksiężniczką Konstancją. Ślub odbył się w 1605 roku, związek ten zaowocował siedmiorgiem dzieci. Po śmierci Konstancji pożegnał wszystkie ziemskie radości, jak pisał Albrycht Stanisław Radziwiłł: „Dla wszystkich zaiste było jasne, że śmierć królowej stała się początkiem jego końca.” Opinie na jego temat były podzielone, pisano o nim zarówno pozytywnie: „bardzo przystojny z twarzy i urody, hojny, rozsądny, uprzejmy”, jak i negatywnie: „zdolności miernych i usposobienia ociężałego. Nie nazbyt pojętny...” (Antonio Possevino). Zygmunt III Waza zmarł w Warszawie 30 kwietnia 1632 r. Król i poddani Wstępując na tron ulegał otoczeniu, jak pisał prymas Karnkowski: „Nie głową swoją ani cudzą królestwo chce sprawować, ale za radą i podobaniem rad koronnych”. Po krótkim czasie przyszło zmęczenie i chęć abdykacji. Jednak po początkowych trudnościach Zygmunt Waza okazał się silnym i wytrwałym królem, zdolnym do sprawowania władzy przez kilkadziesiąt lat. Zygmunt zaraz po wstąpieniu na tron rozpoczął tworzenie stronnictwa dworskiego, czyli zespołu ludzi stale związanych z osobą władcy, zajmujących istotne dla funkcjonowania państwa urzędy. Szczęściem dla siebie, a bardziej dla Rzeczpospolitej Zygmunt doskonale znał się na ludziach, potrafił wypatrzyć ich w tłumie. Ważne stanowiska powierzał tylko ludziom zaufanym, zdolnym do udźwignięcia ciężaru sprawowanego stanowiska. Zwycięstwo Zygmunta Wazy na polu elekcyjnym zapowiadało zwrócenie się Rzeczpospolitej w kierunku Szwecji. Elekcja miała spowodować zjednoczenie sił morskich Szwecji z siłami lądowymi Rzeczpospolitej, przejęcie kontroli nad handlem bałtyckim oraz zyskanie możliwości oddziaływania na politykę celną Danii. Rozczarowanie jednak nastąpiło bardzo szybko, uwidoczniła się rozbieżność polskich wyobrażeń i szwedzkich interesów. Nie doszło do zjednoczenia sił obu krajów, a postępowanie króla wzbudziło nieufność wśród szlachty. Po zaledwie kilkuletnich rządach Walezego oraz Stefana Batorego oraz kilkudziesięciu latach panowania Zygmunta III Rzeczpospolita przybrała swój ostateczny kształt, także terytorialny. Sam wybrany przez garstkę szlachty, uczynił z aktu elekcji wydarzenie bardzo podniosłe, gdy wybierano jego syna Władysława, szlachta litewska nieobecna na elekcji czuła się zobowiązana do usprawiedliwienia swojej nieobecności. Okres panowania Zygmunta III Wazy przypadł na lata głębokich przemian, które dokonywały się w całej Europie. Najgorszą rzeczą jaką mógł uczynić było pójście w ślady innych, łamanie swobód obywatelskich, przekształcenie ludzi w niewolników. Pozorna niezmienność w polityce powodowała jednak, że demokracja przekształcała się w chaos, w stan niemożności. Kwestią nierozstrzygniętą pozostać musi, czy król mógł zaważyć na biegu wydarzeń, czy był niesiony przez nurt dziejów. Podsumowując Zygmunt III Waza był niejednolitym władcą, z jednej strony dbał nie tylko o teraźniejszość ale także o przyszłość swojego narodu, natomiast z drugiej strony często stawiał sprawy osobiste ponad dobro państwa. Po początkowych wahaniach w sprawie zostania na polskim tronie, w późniejszym okresie okazał się twardym władcą, który sprawy państwa trzymał mocno w garści. To dzięki niemu pozycja zagraniczna Rzeczpospolitej została unormowana, ale to też on wpętał ją w wiele zagranicznych konfliktów. To on przez swoją chęć zatrzymania szwedzkiego tronu doprowadził do zbrojnego konfliktu ze Szwedami, to on zaprzepaścił szanse na nawiązanie trwałej unii z Moskwą. Jednak to z kolei on dbał o dobry bieg wydarzeń, w tym właśnie celu powołał stronnictwo dworskie. To dzięki niemu i jego zdolności poznawania się na ludziach został wyłoniony najwybitniejszy w dziejach Rzeczpospolitej zespól wodzów, hetmanów i pieczętarzy. Przydatna praca?TakNieDodaj komentarz AUTOR Mroova Podobne prace: 45%Zygmunt III Waza na tronie polskim 46%Zygmunt III Waza 23%Polityka dynastyczna Wazów 1587-1668r. 37%Wojna trzydziestoletnia, Anlia w okresie wojny domowej, Wojny Polski w XVIII wieku 75%Królowie na polskim tronie Komentarze (1) Dodaj komentarz 27.7.2006 (14:21) praca w jak najlepszym porządku, dlatego... Zygmunt III Waza drukuj SATYSFAKCJA 46 % 11 GŁOSÓW TreśćObrazyWideoKomentarze 12 grudnia 1586 r. po śmierci Stefana Batorego Rzeczpospolita stanęła przed poważnym problemem, a mianowicie przed trzecim, w przeciągu zaledwie 15 lat, bezkrólewiem. Prymas Stanisław Karnkowski zwołał na dzień 2 lutego 1587 r. do Warszawy sejm konwokacyjny, który miał przygotować elekcję. Jednak zgromadzeni w Grodnie panowie litewscy odmówili przystąpienia do obrad, tłumaczyli, iż decyzja prymasa została podjęta bez ich wiedzy i zgody: „aby takowej władzy do Wielkiego Księstwa Litewskiego nie pretendował, które żeśmy niepodlegli”. Podczas Zjazdu Głównego Wielkiego Księstwa Litewskiego wysunięto dwóch kandydatów na tron: cara Fiodora Iwanowicza oraz arcyksięcia Maksymiliana. Bojarzy litewscy uzależnili swój udział w elekcji od wyrzeczenia się pretensji Polaków do władzy w Inflantach, odbywania sejmów na przemian w Polsce i Litwie oraz rezydowania króla co trzeci rok w Wielkim Księstwie Litewskim. Sejm koronny wystawił na kandydatów trzy osoby: szwedzkiego królewicza Zygmunta, arcyksięcia Maksymiliana oraz mało popularnego księcia Parmy – Aleksandra Farnese. Do elekcji doszło 19 sierpnia 1587 r. uczestniczyła w niej jednak tylko mała część szlachty koronnej i pod znacznym naciskiem Zamojskiego obrała ona królem Zygmunta Wazę. Pozostała część szlachty wybrała arcyksięcia Maksymiliana, natomiast Litwini w ogóle nie wzięli udziału w elekcji i odmówili uznania obu tych kandydatów. Ostatecznie na tronie polskim zasiadł Zygmunt III Waza. U Zygmunta dominowała fascynacja nieznanym, momentami lęk przed samodzielnością oraz świadomość, że zanim został królem Polski, był dziedzicem tronu szwedzkiego. Świadectwem dbałości o przyszłe losy narodu są tzw. statuty kalmarskie podpisane 20 maja 1587 r. Miały one regulować stosunki między Szwecją, a Polską. Z dniem 7 października w kościele oliwskim królewicz zaprzysiągł warunki przyjęte przez posłów na polu elekcyjnym. 27 grudnia 1587 r. Zygmunt Waza został oficjalnie koronowany na króla Polski. Aktu tego dokonał arcybiskup gnieźnieński – Stanisław Karnkowski. W przeciągu zaledwie dwóch kolejnych miesięcy załagodzone zostały konfliky między Polską, a Litwą dotyczące podległości Inflant. Ostatecznie teren ten zostały podzielony między Koronę i Litwę. Po sejmie pacyfikacyjnym okres walk o koronę i władzę na tronie zakończył się ostatecznie. Pierwszym władcą, który uznał Zygmunta jako króla polskiego był sułtan Murad III – władca turecki. Papież Sykstus V – stronnik arcyksięcia Maksymiliana zwlekał z uznaniem elekcji Zygmunta. Stronnicy Maksymiliana proponowali władcy ustąpienie z tronu. W 1588 r. dyplomaci cesarscy zwrócili się do Jana III, aby ten nakłonił syna do powrotu do Szwecji. W razie odmowy grożono utratą możliwości dziedziczenia tronu szwedzkiego. Jan III wzywał kilkakrotnie swojego syna do powrotu, przestrzegał, że jeśli Zygmunta nie będzie w Szwecji podczas jego śmierci, to utraci prawo do dziedziczenia tronu. Latem 1588 r. Jan III zaproponował zjazd w Rewlu, gdzie pod pretekstem omówienia wspólnego wystąpienia przeciw Moskwie, dyskutował z synem na temat dziedziczenia tronu szwedzkiego. Jan ostatecznie zrezygnował z wywierania nacisku na syna, jednak niezdecydowanie i niepewność króla spowodował wiele napięć, konfliktów i nieporozumień, które ogarnęły całą polską szlachtę. 3 maja 1592 r. odbył się ślub per procuram (przez zastępcę) Zygmunta Wazy i jego wybranki Anny, córki Karola – władcy Styrii, w zastępstwie króla wystąpił Albrycht Radziwiłł. Wobec Szwecji Jan III zmarł 24 listopada 1592 r. Zygmunt otrzymał wiadomość na początku stycznia 1593 r. i przyjął tytuł króla Szwedów, Gotów i Wandalów. W celu zyskania zgody na wyjazd Zygmunt zwołał sejm. Na obradach od 4 maja do 16 czerwca 1593 r. posłowie zgodzili się na podróż królewską i przeznaczyli na ten cel 200000 zł, po 100000 zł od Korony i od Litwy, aby wystąpienie to było godne władcy Rzeczpospolitej. Król wyruszył z Warszawy w sierpniu 1593 r., a na morze wypłynął dopiero 16 września. Z floty 57 statków które wyruszyły z Polski, do Sztokholmu przypłynęło zaledwie 33, było to skutkiem wielu sztormów i niesprzyjających warunków pogodowych. Jednak radosne przywitanie Zygmunta zdawało się rekompensować trudną podróż. Koronacja miała odbyć się 23 stycznia 1594 r. w Uppsali, jednak z powodu opieszałości zarówno Zygmunta Wazy jak i poddanych odbyła się ona dopiero 19 lutego. Zygmunt musiał przed koronacją podpisać tzw. Zaręczenie królewskie, czyli gwarancję zachowania przywilejów mieszkańców, powierzenia władzy na czas swojej nieobecności radzie regencyjnej oraz przyznania nadrzędnego miejsca religii luterańskiej. Mimo wszystko niechęć do katolickiego króla przebywającego na obczyźnie rosła nieustannie, a pretensje księcia Karola na pewno nie pomagały w rozwiązaniu tego problemu. Zygmunt alarmowany, przez ludzi sobie wiernych oraz przeciwników księcia Karola, o rosnącym napięciu, poprosił sejm o wyrażenie zgody na wyjazd. Do ostatecznego starcia z księciem doszło 25 września 1598 r. pod StŻngebro, które przyniosło jednak królowi klęskę. Przesądziła o tym zdrada otaczających go Szwedów. 29 września w Linkping Zygmunt podpisał porozumienie. Jednak nie wywiązał się z jego warunków i zwołany w początku roku 1599 riksdag (sejm szwedzki) mimo, że potwierdził swe posłuszeństwo Zygmuntowi, zażądał zwołania w przeciągu 4 miesięcy kolejnego zjazdu. Gdy król milczał i przygotowywał się do zbrojnego odebrania władzy, pozbawiono go korony (24 lipiec 1599 r.) i ofiarowano ją synowi królewskiemu – Władysławowi, pod warunkiem osobistego stawienia się w Szwecji w przeciągu 6 miesięcy. Wobec odmowy tron ofiar
Zadaj pytanie:
(opcjonalnie, nie będzie widoczny)
powiadom mnie mailem gdy pojawi się odpowiedź
APC
 

Do góry
WORD pomorskie WORD zachodniopomorskie WORD warmińsko-mazurskie WORD podlaskie WORD mazowieckie WORD kujawsko-pomorskie WORD wielkopolskie WORD lubuskie WORD lubelskie WORD łódzkie WORD dolnośląskie WORD opolskie WORD ślskie WORD świętokrzyskie WORD podkarpackie WORD małopolskie